Europoseł PiS Tobiasz Bocheński był pytany w TVP 24, czy prawdą jest, że to on będzie kandydatem PiS na premiera. – Nie wierzcie w to, co piszą gazety. Pan prezes Kaczyński powiedział, że podjął decyzję i ta decyzja na razie nie została nikomu ujawniona – stwierdził.
– Polacy potrzebują nadziei, potrzebują wizji i potrzebują zobaczyć program dla Polski, który będzie inny niż to, co się sączy z ust polityków, którzy dzisiaj rządzą – dodał. Polityk zapowiedział, że jego partia przedstawi kandydata, który poprowadzi intensywną kampanię, prezentując program i odpowiadając na najtrudniejsze pytania wyborców.
Z kolei poseł PiS Jacek Sasin ocenił, że marzec to właściwy moment na rozpoczęcie działań. – Uznaliśmy, że to jest dobry moment do tego, żeby rozpocząć dużą polityczną ofensywę. Wybory już w przyszłym roku, więc ten czas do wyborów nie jest tak duży. Chcemy rzeczywiście zmobilizować i nasze struktury, i naszych działaczy, ale przede wszystkim zmobilizować Polaków – kontynuował polityk. Były wicepremier wskazał, że prezentacja kandydata na premiera to tylko część planu. Drugim filarem ma być program, który partia zamierza przedstawić opinii publicznej. – Mogę powiedzieć jedno: będzie to na pewno taki kandydat, który będzie zdeterminowany, będzie potrafił rozmawiać z Polakami, będzie potrafił ich porwać – wymieniał.
Kaczyński ogłosił, że wybrał kandydata
Przypomnijmy, że prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w czwartek, że podjął już decyzję w sprawie kandydata ugrupowania na premiera. – Nie powiem, o kogo chodzi, ale ten wybór został już dokonany – oświadczył na antenie Radia Maryja. Jak dodał, nazwisko zostanie ogłoszone publicznie podczas zgromadzenia partyjnego. Wcześniej kandydaturę ma poznać Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości.– Sądzę, że to jest termin nieodległy, ale musimy go liczyć w tygodniach. To już tylko parę tygodni. Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna – zaznaczył Kaczyński. Według nieoficjalnych doniesień, politykiem, który zostanie wyznaczony przez prezesa do tej roli, może być obecny szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.Medialna giełda nazwisk "kandydatów na kandydata" jest jednak znacznie szersza.
Czytaj też:
Morawiecki upokarzany w PiS? "Tego nie wytrzyma"Czytaj też:
"Niech się lepiej nie rozpędza". Konfederacja stopuje Kaczyńskiego
