Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak ujawnił na antenie jednej z rozgłośni wewnętrzne sondaże partii, z których wynika, że ogłoszenie Przemysława Czarnka kandydatem na premiera daje pierwsze, pozytywne efekty. Według badań, największa partia opozycyjna w Sejmie odrobiła kilka punktów procentowych straty do Koalicji Obywatelskiej. Zdaniem Błaszczaka, można zatem mówić o "efekcie Czarnka".
– Tak, rzeczywiście jest taki efekt, to zresztą widać na spotkaniach [...] widać ożywienie, przychodzą ludzie tłumnie na spotkania, a w sondażach, które zamawiamy, także widać wzrost poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości, a więc po raz kolejny pan prezes Jarosław Kaczyński wiedział, co robi – stwierdził były szef MON.
Błaszczak zapewniał, że kandydatura Czarnka nie zostanie odwołania w chwili, kiedy PiS odzyska elektorat, który przeszedł do Konfederacji WiN oraz Konfederacji Korony Polskiej.
PiS wywiera presję na rząd
Błaszczak mówił także o nowej propozycji Czarnka dotyczącej obniżenia stawki VAT na żywność do 0 proc. To kolejny postulat, po obniżeniu VAT i akcyzy na paliwo, którym PiS chce uderzyć w rząd Donalda Tuska. Przypomnijmy, że po kilku tygodniach wzrostu cen na stacjach benzynowych, premier i minister finansów zdecydowali się w końcu obniżyć stawki podatków zawartych w cenie benzyny i oleju napędowego. Nowe ceny będą obowiązywały od 31 marca do 30 kwietnia. Jednak zdaniem opozycji, decyzja rządu jest spóźniona.
– Od soboty powinny obowiązywać, co ten Tusk robił w weekend, pojechał sobie, tak, czas z wnukami spędzał, a może ziemniaki obierał, prawda? Ktoś taki jest szefem polskiego rządu, przecież to jest jakaś katastrofa, gdzie tam porażka, to jest jakiś upadek, totalny upadek, ktoś taki jest szefem rządu – powiedział Błaszczak.
Czytaj też:
Między PiS a rządem rozgorzał nowy spór. Padają mocne określeniaCzytaj też:
Błaszczak: Rozhisteryzowany Tusk próbuje ściągnąć nam te problemy na głowę
