Sąd Najwyższy uznał, że w takich sytuacjach poszkodowany ma prawo do odsetek również za okres sprzed wydania wyroku.
Sprawa ciągnęła się siedem lat
"Rzeczpospolita" opisała spór dotyczący kobiety, której budynek magazynowo-warsztatowy spłonął. Wystąpiła ona o odszkodowanie z polisy OC, jednak sprawa zakończyła się dopiero po ponad siedmiu latach od pożaru. Sąd pierwszej instancji przyznał jej kilkaset tysięcy złotych od ubezpieczyciela, ale odsetki naliczył dopiero od dnia ogłoszenia wyroku. Poszkodowana nie zgodziła się z tym i wniosła apelację.
Sąd Apelacyjny w Łodzi przyznał rację kobiecie. Uznał, że skoro odszkodowanie zostało wyliczone według aktualnych – a więc wyższych – cen, to nie wyklucza to prawa do dodatkowych odsetek za wcześniejsze lata. Chodziło o okres od momentu powstania szkody aż do wydania wyroku, czyli czas, w którym poszkodowana nie mogła korzystać ze swojej nieruchomości.
Ubezpieczyciel się nie zgodził
Towarzystwo ubezpieczeniowe złożyło skargę kasacyjną. Argumentowało, że informowało klientkę o powodach odmowy wypłaty i że wzrost cen został już uwzględniony przy ustalaniu wysokości odszkodowania. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który miał rozstrzygnąć, czy odsetki mogą obejmować okres sprzed wyroku.
Sąd Najwyższy nie uwzględnił skargi ubezpieczyciela. W uzasadnieniu podkreślono, że firma nie wypłaciła poszkodowanej nawet części środków – choćby na zabezpieczenie zniszczonego budynku przed dalszym niszczeniem czy kradzieżą. Sędziowie zwrócili uwagę, że kobieta była zmuszona iść do sądu, ponieważ ubezpieczyciel bezpodstawnie odmówił wypłaty należnych pieniędzy. Jak wskazała sędzia Joanna Misztal-Konecka, prezes Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, w takiej sytuacji zasadne jest przyznanie odsetek także za okres przed wyrokowaniem.
Wyrok oznacza, że przewlekłe postępowania i opóźnienia w wypłacie odszkodowań mogą kosztować ubezpieczycieli znacznie więcej. Dla klientów to z kolei jasny sygnał: jeśli firma zwleka z wypłatą, można domagać się nie tylko samego odszkodowania, ale też rekompensaty za czas oczekiwania.
Czytaj też:
Nowa usługa w aplikacji mObywatel. Wystarczy podać PESELCzytaj też:
Emerytalna katastrofa milionów Polaków. Eksperci alarmują
