Zakład Ubezpieczeń Społecznych proponuje zmianę przepisów w zakresie wypłaty świadczeń. Wszystkie nowe świadczenia, wypłacane przez ZUS, miałyby trafiać wyłącznie na rachunek bankowy. Oznaczałoby to koniec przekazywania pieniędzy z emerytur oraz rent bezpośrednio przez listonosza.
Powód? Cięcie kosztów. "Dziś koszt przelewu to zaledwie 9 groszy. A przekaz pocztowy wynosi prawie 20 zł. Przy milionach wypłat rocznie robi się z tego gigantyczna suma. ZUS chce te oszczędności przeznaczyć na rozwój systemów informatycznych. Wystarczy zajrzeć w statystyki. Dane pokazują jasno, że większość emerytów już korzysta z kont bankowych. Ponad 80 proc. świadczeń trafia dziś na rachunki, a ten odsetek cały czas rośnie. W niektórych przypadkach to nawet ponad 90 proc. Seniorzy nie muszą się obawiać szybkich i rewolucyjnych zmian. Te mają dotyczyć głównie nowych świadczeń. Osoby, które dziś dostają pieniądze od listonosza nadal będą otrzymywać emerytury w tradycyjnej formie" – opisuje portal superbiznes.se.pl.
ZUS przeliczył emerytury. Seniorzy dostaną więcej pieniędzy
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zakończył ponowne ustalanie wysokości emerytur czerwcowych. Dotyczyło to świadczeń przyznanych lub przeliczonych w czerwcu w latach 2009-2019 oraz powiązanych z nimi rent rodzinnych.
Łącznie ZUS przeliczył 219,5 tys. z 220,2 tys. świadczeń. Oznacza to realizację na poziomie 99,7 proc. Niewielka liczba spraw o ponowne przeliczenie świadczenia pozostaje zawieszona z powodu trwających postępowań sądowych lub administracyjnych. Po przeliczeniu emerytur czerwcowych, 133,1 tys. osób (61 proc.) otrzymało wyższe świadczenie. W 86,4 tys. przypadków (39 proc.) wysokość świadczenia nie zmieniła się. ZUS wyjaśnił, że świadczenia nie wzrosły m.in. w sytuacji, gdy emerytura po przeliczeniu nadal była niższa niż minimalna lub gdy obowiązywały limity wypłaty świadczeń (np. w przypadku renty wdowiej).
Podwyżki mieściły się najczęściej w przedziale od 100 do 200 zł. Średnia podwyżka świadczenia to 163,36 zł. Dzięki przeliczeniu świadczenia wzrosły łącznie o ponad 21,7 mln zł miesięcznie.
Większość świadczeniobiorców stanowiły kobiety (72 proc.). Najliczniejszą grupą, której dotyczyło przeliczenie, były osoby w wieku od 70 do 74 lat (55,9 proc.).
Czytaj też:
Mniej pracowników, więcej seniorów. Zmienia się mapa polskiej gospodarki
