Polityk KKP wystąpił na mównicy w trybie wniosków formalnych. Zwrócił się do nieobecnego na sali szefa resortu spraw zagranicznych i wicepremiera polskiego rządu z pytaniem o jedną z jego aktywności.
– W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się, że fundacja syna państwa Anny Applebaum i Radosława Sikorskiego uzyskała jakichś milion dwieście tysięcy złotych dofinansowania z Polskiej Rady Biznesu – powiedział Fritz. Chodzi o kwestię finansowania fundacji "Zryw" kierowanej przez syna Radosława Sikorskiego. Materiał na ten temat przygotowała telewizja wPolsce24.
Fritz pyta Sikorskiego
– Któż jest na czele owej Polskiej Rady Biznesu? – kontynuował poseł. – Niejaki pan Kostrzewa, były szef rady nadzorczej TVN-u. I cóż się okazało? Obydwaj panowie, dziwnym zbiegiem okoliczności, czyli Radosław Sikorski oraz pan Kostrzewa, reprezentowali Polskę na zlocie jakichś dziwnych ludzi w Waszyngtonie pod tytułem Grupa Bilderberg od dziewiątego do dwunastego kwietnia – powiedział Fritz.
– No i teraz cóż tam było powiedziane? Nie ma pana Sikorskiego, jest tylko jego zastępca, pan szef od autodezinformacji, pan Bosacki. Wnoszę o wstrzymanie obrad po to, aby przyszedł tutaj pan minister spraw zagranicznych i powiedział, czy występował na grupie Bilderberg jako mąż pani Applebaum, czy jako minister – powiedział Fritz.
Wniosek został odrzucony w głosowaniu przez większość sejmową.
Grupa Bilderberg
Wspomniana grupa to nieformalne, coroczne spotkanie wpływowych osób ze świata polityki, biznesu, mediów i nauki, organizowane od 1954 roku. Uczestnicy dyskutują o tematyce gospodarki, bezpieczeństwa czy technologii w ujęciu globalnym. Są to rozmowy prowadzone w zamkniętym gronie, bez oficjalnych komunikatów dla mediów i opinii publicznej.
Czytaj też:
Sikorski najbardziej antyrosyjskim politykiem w Polsce? Tak mówił w przeszłości
