Prezydent USA ogłosił swoje plany na platformie Truth Social. Trump planuje podwyższyć cła w wysokości 25 proc. na samochody sprowadzane do Ameryki (pojazdy osobowe oraz ciężarowe).
Jak podkreślił, jego decyzja jest spowodowana polityką Unii Europejskiej. Trump twierdzi, że Unia Europejska nie przestrzega w pełni uzgodnionej umowy handlowej. Polityk nie zdradził jednak, na czym uchybienie umowy miałoby polegać.
– Polska jest wielkim dostawcą podzespołów do samochodów, więc to nie jest dla nas dobra wiadomość – powiedział Radosław Sikorski w TVN24.
Wicepremier jednocześnie podkreślił, że współpraca Polski ze Stanami Zjednoczonymi w obszarze wojskowym układa się nadal dobrze.
Szef MSZ dodał ponadto, że liczy na to, że relacje amerykańsko-europejskie będą rozwijać się w oparciu o nowe porozumienie dotyczące minerałów i pierwiastków krytycznych, które zostało podpisane w tym tygodniu.
Polska jest pierwszym krajem UE, który zawarł takie porozumienie z USA. 24 kwietnia komisarz UE ds. handlu Maros Sefcovic podpisał w podobne porozumienie w imieniu całej Unii Europejskiej.
– Tutaj Amerykanie pokazali przywództwo takie, jakiego się spodziewamy. To znaczy zidentyfikowali wspólny problem – to, że Chiny mają quasi monopol na te krytyczne metale – zebrali sojuszników, wynegocjowali umowę z Unią Europejską, teraz robią to z państwami członkowskimi. Tutaj mamy sporą rolę do odegrania, bo w Polsce jesteśmy potęgą w wydobyciu miedzi, srebra – mówił Sikorski.
Trump ma problem
Nie jest tajemnicą, że w silnie zmotoryzowanym amerykańskim społeczeństwie wzrosty cen paliw bardzo szybko przekładają się na pauperyzację. Jest to ewidentny, rosnący polityczny problem dla prezydenta Donalda Trumpa i Partii Republikańskiej wobec nadchodzących listopadowych wyborów uzupełniających do Kongresu.
Z badania Gallupa wynika, że odsetek Amerykanów, którzy twierdzą, że ich sytuacja finansowa się pogarsza, jest najwyższy od 25 lat i wynosi 55 proc. W latach 2025 i 2024 było to odpowiednio 53 i 47 procent.
Średnia cena benzyny w Stanach Zjednoczonych osiągnęła we wtorek poziom najwyższy od czterech lat. To dane Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (AAA). Jak podają branżowe media, wzrost kosztów paliwa wynika między innymi z przedłużającego się impasu w negocjacjach między Waszyngtonem a władzami w Teheranie, które mają doprowadzić do zakończenia trwającego konfliktu zbrojnego.
Czytaj też:
Trump gotowy rozważyć wycofanie wojsk z dwóch europejskich państwCzytaj też:
Umowa surowcowa z USA podpisana. Polska pierwszym krajem UE
