Eksperci alarmują: Po wojnie Polskę zaleje broń z Ukrainy

Eksperci alarmują: Po wojnie Polskę zaleje broń z Ukrainy

Dodano: 
Broń palna, zdjęcie ilustracyjne
Broń palna, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay
Po zakończeniu wojny Polskę ma zalać kolejna fala przestępczości. Tym razem chodzi o Ukraińców przemycających nielegalną broń.

Polska policja już się szkoli, aby być gotowa na napływ przestępczości zza wschodniej granicy. To projekt "Trident", który opisuje poniedziałkowa "Rzeczpospolita". Na obecną chwilę najwięcej nielegalnej broni pochodzi z Bałkanów, ale eksperci ostrzegają, że po zakończeniu wojny z Rosją czeka nas "przemytniczy boom".

Młodszy inspektor Adam Radoń, naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej CBŚP, podkreśla, że na Ukrainie jest duża ilość broni przekazanej w ramach pomocy oraz duża ilość broni postsowieckiej.

– A koniec konfliktów zbrojnych zawsze wiązał się z ryzykiem jej niekontrolowanego napływu. Projekt "Trident" ma przygotować policjantów do wykrywania takiego przemytu i rozbijania trudniących się tym procederem zorganizowanych grup przestępczych – mówi w rozmowie z gazetą. W ramach projektu polskie służby będą współpracować tym ze służbami z Czech, Litwy, Hiszpanii, Mołdawii i Ukrainy oraz Frontexu i Europolu.

Polska jest państwem frontowym NATO i UE i musi być zatrzymać napływ nielegalnej broni.

Obecnie służby wyłapują do około 1000 sztuk nielegalnej broni rocznie. Eksperci ostrzegają jednak, że po zakończeniu wojny te liczby wzrosną kilkadziesiąt albo nawet kilkaset razy. Już teraz z frontu jest wynoszona broń, którą dostarcza Zachód, by nią nielegalnie handlować. Na Ukrainie oobecnie toczą się tysiące śledztw dot. handlu bronią. Po zakończeniu wojny, przewidują służby, drastycznie wzrośnie liczba nielegalnej broni palnej, a to przełoży się na gwałtwony wzrost przestępczej działalności na terenie Polski.

Cudzoziemcy w Polsce. Kto popełnia najwięcej przestępstw?

Jeszcze w 2022 roku cudzoziemcy odpowiedzialni byli za 2,59 proc. wszystkich przestępstw popełnianych w Polsce. Ogólna liczba przestępstw zmniejszała się na przestrzeni ostatnich lat. Jednocześnie coraz większych udział w nich stanowili obywatele innych krajów. "W ubiegłym roku nieznacznie zwiększyła się liczba przestępstw — do 800 tys. 446. I znowu więcej popełnili ich cudzoziemcy — aż 28 tys. 386. To stanowi już 3,55 proc. wszystkich czynów zabronionych w Polsce" – czytamy.

Którzy obcokrajowcy popełniają ich najwięcej? Tu statystyki policyjne nie pozostawiają wątpliwości. Najliczniejszą grupę stanowią Ukraińcy, którzy popełniają aż 58 proc. wszystkich tego rodzaju czynów. To wzrost z 6 tys. 591 w 2021 roku do aż 10 tys. 572 w 2025 roku. Dane te nie są zaskoczeniem. Jak zauważa bowiem Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń, fakt, że najwięcej czynów zabronionych popełniają osoby narodowości ukraińskiej, wynika z tego, że to najliczniejsza grupa obcokrajowców w naszym kraju.

Na drugim miejscu uplasowali się Gruzini, którzy odpowiadają za 13 proc. wszystkich przestępstw popełnianych przez cudzoziemców. Dalej znaleźli się Białorusini 6 proc., Mołdawianie 4 proc., Rosjanie 1 proc. Wszystkie pozostałe nacje stanowią łącznie 18 proc.

Czytaj też:
Polska firma oszukana przez władze Lwowa? "Prawo po naszej stronie, a nic nie możemy"
Czytaj też:
Gangi imigrantów zalewają Polskę

Źródło: rp.pl
Czytaj także