Tajny aneks. Nawrocki chce uderzyć w swojego poprzednika?

Tajny aneks. Nawrocki chce uderzyć w swojego poprzednika?

Dodano: 
Karol Nawrocki, prezydent RP
Karol Nawrocki, prezydent RP Źródło: PAP / Adam Warżawa
Prezydent chce odtajnić aneks do raportu o likwidacji WSI. Tajny dokument może uderzyć w jednego z poprzedników Karola Nawrockiego.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował pod koniec kwietnia, że po przeprowadzeniu analiz w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego Karol Nawrocki "przeszedł do formalno-prawnego etapu bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji WSI".

Zgodnie z obowiązującymi przepisami dokument został przekazany marszałkom Sejmu i Senatu w celu jego zaopiniowania. Co jednak warto podkreślić, opinie te nie mają charakteru wiążącego dla głowy państwa, ale stanowią element formalnej procedury.

Były prezydent na celowniku?

Aneks liczy ok. 900 stron i jest prawie trzy razy dłuższy niż sam raport z 2007 r. Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że dokument zawiera m.in. nieznane wcześniej informacje o powiązaniach mafii z Wojskiem Polskim i służbami specjalnymi PRL, handlu bronią, tworzeniu mediów po 1989 r. oraz inwigilacji polityków i Kościoła. Ma się w nim znajdować także lista osób, w tym polityków i dziennikarzy, współpracujących niejawnie z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi.

Zdaniem "Rz", dokument w szczególności ma uderzyć w byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego otoczenie, czyli Koalicję Obywatelską. "Zarzuty wobec byłego prezydenta dotyczą głównie forsowanych przez niego zmian w szkolnictwie wojskowym, które miały zabezpieczać jego wpływy w Wojskowej Akademii Technicznej, oraz informacji na temat rzekomych związków Bronisława Komorowskiego z Fundacją Pro Civili w okresie, gdy był on ministrem obrony narodowej. Sprawa dotyczyła działań osłonowych wokół fundacji, która była zamieszana w wyłudzenia" – czytamy. Komorowski był jedynym posłem PO, który głosował przeciwko likwidacji WSI.

– Nie wypada mi się wypowiadać we własnej sprawie, ale nie mam i nie miałem nic do ukrycia. Moje stanowisko jest jasne: państwo, które ujawnia szczegóły prac swoich służb, traci zaufanie sojuszników i jest osłabiane – skomentował w rozmowie z gazetą były prezydent.

Czytaj też:
Czarzasty pytany o tajny dokument. "Obciążam prezydenta Nawrockiego"
Czytaj też:
"Bardzo ryzykowne". Kaczyński o aneksie do raportu z likwidacji WSI

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także