Trybunał Konstytucyjny zajął się we wtorek wnioskiem grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy zaskarżyli przepisy dotyczące procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. Trybunał orzekł, że prezydent nie ma bezwzględnego obowiązku odebrania ślubowania od osoby wybranej na stanowisko sędziego TK. Zdaniem TK, obowiązująca procedura wyboru sędziów jest częściowo niezgodna z konstytucją. Decyzję ogłosił prezes Trybunału Bogdan Święczkowski.
Wyrok zdecydowanie negatywnie ocenił minister sprawiedliwości. Waldemar Żurek stwierdził, że "tak wyglądają tzw. wyroki na zlecenie".
– Nie chcę tego nawet komentować. Właśnie po to naprawiamy trybunał, żeby tam odbywało się orzekanie, a nie swego rodzaju polityczny cyrk – powiedział w rozmowie z Onetem.
Orzeczenie TK
13 marca Sejm wybrał sześć osób na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z wtorkowym orzeczeniem TK, ich wybór był niekonstytucyjny. Część zasad tej procedury wynikała bowiem z regulaminu Sejmu, czyli aktu wewnętrznego izby, a nie bezpośrednio z ustawy. We wniosku grupy posłów PiS zakwestionowano m.in. przepisy dotyczące trybu zgłaszania kandydatów i wyboru sędziów TK przez Sejm. Chodzi m.in. o większość głosów wymaganą do wyboru.
Orzeczenie TK nie oznacza, że osoby wybrane przez Sejm 13 marca tracą status sędziów. Wyrok może mieć jednak kluczowe znaczenie w sprawie czworga sędziów, którzy nie złożyli odpowiedniego ślubowania przed prezydentem, w związku z czym nie zostali dopuszczeni do wykonywania obowiązków w Trybunale.
9 kwietnia w Sali Kolumnowej Sejmu odbyła się zainicjowana przez wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego uroczystość "ślubowania". Sześcioro sędziów złożyło przysięgę "wobec prezydenta", choć Karola Nawrockiego nie było na miejscu.
Czytaj też:
Miał rozliczyć PiS, a rozliczą jego? Wyjazd Ziobry może pogrążyć ŻurkaCzytaj też:
Rządzący mają problem. Żurek wskazuje winnego ws. Ziobry
