"Ideologiczne źródła dekonstrukcji Męki Pańskiej". Wykład Lisickiego na amerykańskim sympozjum

"Ideologiczne źródła dekonstrukcji Męki Pańskiej". Wykład Lisickiego na amerykańskim sympozjum

Dodano: 
Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Do Rzeczy"
Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Do Rzeczy" Źródło: YouTube / Tygodnik Do Rzeczy
W amerykańskim Instytucie Polityki Światowej odbyło się coroczne wiosenne sympozjum naukowe. Jednym z prelegentów był redaktor naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.

Organizatorem tegorocznego sympozjum pt. "Wojna narracyjna w Międzymorzu" była Katedrę Studiów Polskich im. Tadeusza Kościuszki i Centrum Studiów Międzymorskich. Wśród prelegentów, oprócz Pawła Lisickiego, znaleźli się także m.in. dr Sebastian Bojemski, dr Dominik Smyrgała czy były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

Instytut Polityki Światowej to prywatna szkoła podyplomowa z zakresu bezpieczeństwa, wywiadu i stosunków międzynarodowych w Waszyngtonie i Reston w stanie Wirginia. Założona w 1990 roku, szkoła oferuje kursy związane z wywiadem, bezpieczeństwem narodowym i dyplomacją.

Ideologiczne źródła dekonstrukcji Męki Pańskiej

Redaktor naczelny "Do Rzeczy" wystąpił z wykładem "Ideologiczne źródła dekonstrukcji Męki Pańskiej", który opierał się na książce jego autorstwa pt. "Kto zabił Jezusa?". Starał się w nim wskazać, dlaczego ewangeliczna relacja na temat męki Chrystusa jest obecnie deprecjonowana przez środowiska liberalne.

– Spór o Mękę Zbawiciela jest równie znaczący w historii, jak i we współczesności. Dokonując ponownej oceny swojego stosunku do judaizmu, teologowie katoliccy musieli zaakceptować nowe rozumienie tego, co wydarzyło się na Golgocie. Aby uniknąć oskarżeń o antysemityzm, wielu z nich dokonało i dokonuje coraz bardziej radykalnych reinterpretacji tekstów Ewangelii. Ich wysiłki mają jeden cel: oczyścić, w miarę możliwości, władze żydowskie, a także naród żydowski, oraz obciążyć starożytnych Rzymian – mówi Lisicki.

Lisicki wskazuje, że owi manipulatorzy utrzymywali, iż Ewangeliści "oczerniali Żydów" lub stawiali Piłata w zbyt korzystnym świetle. Inni z kolei pomijali niewygodne świadectwa bądź zmieniali ich znaczenie, tak aby dostosować je do wcześniej postawionej tezy.

– Są nawet tacy, którzy żonglując świadectwami i dodając do nich informacje z późniejszych lub nieznanych źródeł, przerabiają całą Mękę – wskazał dziennikarz.

Czytaj też:
O religii Holocaustu i jej skutkach dla polskiej świadomości. O imputowaniu zbiorowej winy

Źródło: iwp.edu
Czytaj także