Ponad 6 mln zł na "tablety" dla senatorów. Koniec głosowania na kolorowych guzikach

Ponad 6 mln zł na "tablety" dla senatorów. Koniec głosowania na kolorowych guzikach

Dodano: 
Senat RP. Zdj. ilustracyjne
Senat RP. Zdj. ilustracyjne Źródło: PAP / Marcin Obara
Ponad 6,18 mln zł kosztować będzie nowy system do głosowania w Senat Rzeczypospolitej Polskiej.

Jak opisała "Rzeczpospolita", urządzenia z ekranami dotykowymi mają zostać zamontowane na sali obrad już w sierpniu, podczas wakacyjnej przerwy między posiedzeniami.

Koniec głosowania na "kolorowych guzikach"

Z informacji przekazanych przez Centrum Informacyjne Senatu wynika, że maksymalny koszt wdrożenia wyniesie dokładnie 6 188 280,06 zł. W tej kwocie zawiera się dostawa sprzętu, instalacja, konfiguracja, czteroletnie wsparcie techniczne oraz przyszłe prace rozwojowe. Nowy system zastąpi urządzenia zamontowane w 2014 roku. Tamten zakup kosztował 774 tys. zł, co oznacza, że obecna modernizacja będzie niemal osiem razy droższa.

Obecnie senatorowie korzystają z prostych paneli wyposażonych wyłącznie w trzy przyciski: zielony, czerwony i żółty, służące do oddania głosu "za", "przeciw" lub "wstrzymuję się". Nowe urządzenia mają być wyposażone w 7-calowe ekrany dotykowe, które pozwolą nie tylko głosować, ale także przeglądać porządek obrad i elektronicznie zapisywać się do dyskusji.

Inwestycja była planowana od dwóch lat. Już w 2024 roku w planie zamówień publicznych zapisano na ten cel 5,96 mln zł. Ostateczna wartość kontraktu wzrosła jednak do 6,188 mln zł, czyli o ponad 228 tys. zł więcej. Dla porównania, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej swój system głosowania wymienił w 2021 roku za 9,5 mln zł.

Sejm szykuje nowe fotele

To nie jedyny kosztowny projekt dotyczący komfortu parlamentarzystów. W styczniu "Rzeczpospolita" informowała o planowanym remoncie sali plenarnej Sejmu. W ramach inwestycji posłowie mają otrzymać nowe, ergonomiczne fotele. Projekt przygotował Centralny Instytut Ochrony Pracy, a samo opracowanie dokumentacji kosztowało blisko 50 tys. zł. Remont zaplanowano na lata 2026–2028. Oficjalnie ma być związany z wymianą systemów wentylacyjno-klimatyzacyjnych, które funkcjonują od ponad 20 lat. Pełnego kosztu prac na razie nie podano.

Nowe fotele mają różnić się od obecnych m.in. większym kątem oparcia, brakiem zagłówków i składanym siedziskiem.

Siedem lat remontu hotelu sejmowego

Jeszcze wcześniej, w listopadzie 2025 roku, rozpoczęła się modernizacja Domu Poselskiego. Plan zakłada remont rozpisany na 7 lat. Łącznie odnowionych ma zostać ponad 280 pokoi, czyli średnio około 40 rocznie. Z dokumentacji, do której dotarła "Rzeczpospolita", wynika, że pokoje mają zostać wyposażone m.in. w nowe meble, łóżka kontynentalne, sofy, telewizory, lodówki i niemieckie wykładziny. Na sam zakup mebli Kancelaria Sejmu zabezpieczyła 5,6 mln zł.

Czytaj też:
Remont sali plenarnej Sejmu. Posłowie dostaną nowe fotele
Czytaj też:
Miliony na remont hotelu sejmowego. Beże i niemieckie wykładziny o strukturze runa

Źródło: Rzeczpospolita / DoRzeczy.pl
Czytaj także