Wtorek (30 czerwca) był ostatnim dniem, kiedy obowiązywał pakiet CPN (Ceny Paliwa Niżej). Od 1 lipca przestały obowiązywać maksymalne ceny paliw, a stawka VAT na paliwo wróciła do 23 proc. Tuż po północy w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia ze stacji benzynowych, które pokazują drastyczne podwyżki, nawet o złotówkę w przypadku diesla.
– Od samego początku rząd jasno informował, że pakiet Ceny Paliwa Niżej jest tymczasowy, w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie, z wojną na Bliskim Wschodzie, z tym, że ceny ropy wystrzeliły do poziomu nawet 115-116 dolarów za baryłkę. Dzisiaj to jest 70 dolarów – mówił we wtorek na antenie Polsat News minister finansów Andrzej Domański.
Zapytany, o ile wzrosną w środę ceny paliw, szef resortu finansów odparł, że zmiany będą "na różnych stacjach różne". Ocenił, że "można przyjąć średnią" 30-40 groszy. Z kolei analitycy firmy Reflex stwierdzili, że ceny benzyny i oleju napędowego mogą wzrosnąć o 40-60 groszy na litrze.
Ceny paliw ostro w górę. Fala komentarzy
"Wybiła północ, wycofywany jest pakiet CPN i na stacjach podwyżki. Dość zauważalne, jak widać. Zdjęcia sprzed chwili z Grochowa, sprzed i po północy" – wskazał za pośrednictwem platformy X Jakub Wiech.
"Macie prezent na wakacje od Koalicji Obywatelskiej. Ropa po 73 dolary, dolar 3,7 zł – przy podobnych parametrach za naszych czasów paliwo było po 5,60" – stwierdził były prezes Orlenu, a obecnie europoseł PiS Daniel Obajtek.
"Albo Tusk całkowicie utracił słuch społeczny albo sytuacja budżetowa jest jeszcze gorsza niż wszyscy myślimy" – ocenił Błażej Poboży, doradca prezydenta Karola Nawrockiego.
"Jak to? Przecież minister Miłosz Motyka zapewniał, że różnice będą kilkugroszowe" – skomentował Jan Kunert, dziennikarz TVN24.
"Wakacyjny prezent od Donalda Tuska dla polskich rodzin. Łyso Wam?" – napisał Michał Dworczyk z Prawa i Sprawiedliwości.
Czytaj też:
Orlen rozpoczął sprzedaż nowego paliwa na Słowacji. Na razie to pilotaż
