– Uwaga, mam złą wiadomość dla Mordoru – ogłosił na nagraniu opublikowanym na platformie X premier Donald Tusk.
Szef rządu przekazał, że "Anduril rozpoczyna współpracę z Polską Grupą Zbrojeniową".
– I nie, nie chodzi tu o ten kultowy miecz »Władcy pierścieni«, tylko o autonomiczne, rakietowe pociski manewrujące Barracuda-500M. Właśnie podpisaliśmy umowę z Anduril Industries na produkcję nawet 3000 takich pocisków. I to tutaj, u nas, w Bydgoszczy. Barracudy można wystrzeliwać zarówno z lądu, jak i z powietrza, a ich zasięg wynosi do 900 kilometrów. Są tanie, dobre i szybkie – powiedział Donald Tusk.
Premier ocenił, że "na całym przedsięwzięciu skorzysta polski przemysł i polskie państwa".
– Sauron ze wschodu raczej nie będzie zadowolony – zakończył szef rządu.
Polskie zakłady będą produkować amerykańskie pociski Barracuda-500M
Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy będą odpowiedzialne za montaż i produkcję amerykańskich pocisków manewrujących Barracuda-500M dla Wojska Polskiego.
Umowę podpisano w poniedziałek w zakładach w Bydgoszczy w obecności premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Kontrakt PGZ z firmą Anduril Industries to efekt podpisanego w październiku 2025 roku strategicznego porozumienia, którego celem było m.in. ustanowienia w Polsce miejsca, w którym produkowane miałyby być amerykańskie pociski.
MON w wydanym komunikacie podkreśla, ze realizacja podpisanej w poniedziałek umowy pozwoli na montaż, a następnie produkcję oraz obsługę eksploatacyjną pocisków manewrujących Barracuda w spółkach należących do PGZ.
W przyszłości strony mają pracować nad polską wersją pocisków.
Barracuda-500 M – czym się charakteryzują?
Autonomiczne rakietowe pociski manewrujące dalekiego zasięgu Barracuda-500M z głowicą o masie ponad 45 kg mają zasięg prawie 900 km. Przeznaczone są do wystrzeliwania z samolotów bojowych oraz transportowych, a także z odpowiednich wyrzutni naziemnych.
Czytaj też:
"Nie igrajcie z ogniem". Apel Tuska ws. Ukrainy Czytaj też:
Sprawa pocisków dla Ukrainy. Chcą dodatkowego posiedzenia Sejmu
