Badanie pokazało, że hipotetyczna partia Mateusza Morawieckiego "Rozwój Plus" mogłaby liczyć na zaledwie 2,33 proc. poparcia, czyli wynik daleko poniżej progu wyborczego. "To jest kolejne badanie, gdzie frakcja rozłamowców ma 2% (mniej niż swego czasu SP)" – przekonuje na X Patryk Jaki. Jaki zaznaczył, że kolejne sondaże podważają tezę, iż środowisko skupione wokół byłego premiera jest w stanie zbudować samodzielny projekt polityczny i pozyskać nowych wyborców spoza elektoratu Prawa i Sprawiedliwości.
Także w poniedziałek opublikowano inne badanie – tym razem United Surveys dla Wirtualnej Polski. W nim hipotetyczny ruch Mateusza Morawieckiego uzyskał już 6,9 proc. poparcia, co dawałoby wejście do Sejmu.
"To nie twarz, tylko program"
Jaki przekonuje, że środowisko Mateusza Morawieckiego od dawna twierdzi, iż potrafi poszerzyć elektorat PiS o wyborców centrum. "Twierdzą, że wiedzą, jak pozyskać nowych wyborców centrum. Ilu takich pozyskują wg. tego badania? Całe… 0%". Europoseł przypomniał również, że według innych badań około połowa wyborców obu Konfederacji wcześniej głosowała na kandydatów PiS. Zdaniem Jakiego przyczyną odpływu części wyborców nie były personalia, lecz konkretne decyzje polityczne. "Od czasu, kiedy MM został twarzą PiS, w siłę urosły obie Konfederacje".
Jako główne powody wskazał politykę europejską, składkę zdrowotną, kompromisy w sprawie praworządności, kamienie milowe oraz "listy ministra Budy do samorządów, aby wycofywać się ze stref broniących rodzinę". "To nie o taką czy inną twarz chodzi, tylko o program i wartości, które dla wyborców prawicy akurat naprawdę mają znaczenie".
"Niech rozłamowcy się zreflektują i zostaną"
Najmocniejszy fragment wpisu Patryka Jakiego dotyczył jednak przyszłości środowiska skupionego wokół Mateusza Morawieckiego. "Niech rozłamowcy się zreflektują i zostaną. Są tam wartościowi ludzie. Nikt nie chce ich stracić czy »wypchać«. Jednak nie będziemy w stanie pójść do przodu, jeśli będziemy mieć frakcję, która sprawę stawia tak: albo MM będzie znów premierem, albo rozwalimy PiS – i każdą inną kandydaturę niż MM". Europoseł zaznaczył jednocześnie, że w tym środowisku są "cenni politycy", którzy powinni nadal działać w Prawie i Sprawiedliwości.
Na zakończenie Jaki poparł koncepcję przedstawioną przez Jarosława Kaczyńskiego. "Postulat PJK, aby rozwiązać wszystkie frakcje i zająć się pracą dla Polski, jest po prostu dobry. Warto się do tego dostosować i już razem pójść po zwycięstwo".
W swoim wpisie europoseł przekonywał również, że PiS ma większy potencjał kadrowy niż środowisko skupione wokół Mateusza Morawieckiego, przypominając o dorobku partii zbudowanej przez Jarosława Kaczyńskiego. Jak podkreślił, zamiast tworzenia kolejnych frakcji i sporów personalnych potrzebna jest koncentracja na odbudowie poparcia i przygotowaniu do kolejnych wyborów.
Czytaj też:
Prof. Dudek nie ma wątpliwości: Morawiecki nie będzie kandydował z list PiS Czytaj też:
Partia Morawieckiego może namieszać. Złe wieści dla Konfederacji
