Prezydent USA Donald Trump opublikował w piątek wpis, w którym pośrednio zwrócił się do prezydenta Chin Xi Jinpinga i prezydenta Rosji Władimira Putina, stwierdzając, że żaden z nich nie powinien angażować swojego kraju w wojnę z Iranem.
Trump: Byłoby to dla nich bardzo złe
Trump ostrzegł, że gdyby tak zrobili, taki ruch miałby poważne konsekwencje. "Prezydent Xi, podczas naszego niedawnego spotkania w Pekinie, w Chinach, powiedział mi, że pod żadnym pozorem nie przekaże ani nie sprzeda broni Islamskiej Republice Iranu – a oświadczenie to dotyczyło również chińskich firm. Biorąc pod uwagę nasze relacje, wierzę mu na słowo" – napisał Trump na Truth Social.
Prezydent dodał, że Putin podjął podobne zobowiązanie. "Podobnie, prezydent Putin... powiedział mi, że nie sprzeda broni Iranowi.... Zatem dwa główne kraje, o których często się mówi w kontekście Iranu, moim zdaniem nie biorą w tym udziału" – czytamy we wpisie Trumpa.
"Putin rozumie też, że nie sprzedaję broni bezpośrednio Ukrainie, lecz państwom NATO, które płacą za nią pełną cenę. Nie mam natomiast wpływu na to, w jaki sposób broń jest później rozdzielana" – dodał.
"Gdyby tak zrobili, byłoby to dla nich bardzo złe. Z pewnością nie leżałoby to w ich najlepszym interesie" – podkreślił.
"Ostrzega Xi i Putina"
"Trump w zasadzie ostrzega Xi i Putina, aby pozostali z boku" – napisał w odpowiedzi na portalu X Robert Pape, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Chicagowskim i jeden z czołowych amerykańskich naukowców zajmujących się tematyką militarno-polityczną.
Dodał, że ostrzeżenie Trumpa jest "mocnym sygnałem, że wkrótce nastąpi poważna eskalacja". Pape od dawna sugerował, że USA zaostrzą konflikt, aby otworzyć Cieśninę Ormuz.
Czytaj też:
Sojusznik Iranu wchodzi do wojny. Tankowce z ropą zawracają Czytaj też:
Bezprecedensowa integracja wojsk USA i Izraela. Ustawa przegłosowana
