Europejski kraj. Ministrowe zyskają prawo ukrywania wyroków karnych

Europejski kraj. Ministrowe zyskają prawo ukrywania wyroków karnych

Dodano: 
Louise Haigh
Louise Haigh Źródło: PAP/EPA / NEIL HALL
Brytyjski sąd administracyjny orzekł w pierwszej instancji, że członkowie rządu mogą nie ujawniać opinii publicznej swoich przeszłych wyroków skazujących.

Oznacza to, że Brytyjscy wyborcy zostali formalnie pozbawieni prawa do informacji, czy członkowie gabinetu mają na swoim koncie wyroki skazujące z okresu przed objęciem urzędu.

Sprawa wyszła na jaw w związku z głośnym casuesem byłej minister, która została skazana za oszustwo, straciła stanowisko, a później wróciła na jeszcze lepszą posadę. Chodzi o Louise Haigh – polityk z lewicowej Partii Pracy.

W 2013 roku, gdy jeszcze nie była parlamentarzystką, pracowała w dużej firmie branży ubezpieczeniowej. Po wieczorze spędzonym na mieście zawiadomiła policję, twierdząc, że skradziono jej służbowy telefon. Firma dała jej nowy telefon, ale Haigh włączyła też stary i tym sposobem firma dostała sygnał logowania, który przekazała policji. Kobieta przyznała się do oszustwa i w 2014 roku sąd skazał ją warunkowo za ten czyn.

Sprawa wyszła na jaw 2024 roku, kiedy Haigh była ministrem w rządzie Keira Starmera. Polityk musiała odejść ze stanowiska, ponieważ nie powiadomiła o wyroku, a wymagają tego przepisy prawne.

Teraz, kiedy premierem został Andy Burnham z tej samej partii, Haigh wróciła do władzy na ważne stanowisko Ministra-szefa Urzędu Gabinetu Wielkiej Brytanii. Skazana za oszustwo kobieta znów jest zatem w rządzie, choć wyrok jest już przedawniony.

Wielka Brytania. Nie będzie wolno ujawniać przeszłych wyroków członków rządu

Tymczasem brytyjski sąd administracyjny do spraw dostępu do informacji publicznej (jest to odpowiednik polskiego sądu administracyjnego rozstrzygającego spory o tajemnice urzędowe) orzekł, że nie wolno ujawnić nawet tego, ilu ministrów przy objęciu stanowisk zgłosiło swoje dawne wyroki.

Krytycy posunięcia sądu wskazują, że prywatność polityków okazała się ważniejsza niż prawo wyborców do sprawdzenia, kto nimi rządzi i w jakimś zakresie, jaka jest uczciwość ludzi sprawujących władzę.

Elity uprzywilejowane

Zwracają też uwagę, że zwykły obywatel na Wyspach często musi pokazać zaświadczenie o niekaralności przy rekrutacji do pracy. Wymóg ten dotyczy wielu zawodów, np. urzędnika. Jeśli wyrok utrzyma się w drugiej instancji, w Wielkiej Brytanii ministrowie będą mogli mieć wyroki, zgłosić je jedynie w tajnej procedurze i nikt z wyborców w ogóle o tym nie usłyszy.

Czytaj też:
"Zakończymy inwazję". Europejska prawicowa partia zapowiedziała użycie wojska

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: The Times / Nczas / Conservative Post
Czytaj także