W mediach pojawił się poważny błąd w sprawie śledztwa dotyczącego Zondacrypto. TVN24 podał, że zatrzymany miał zostać marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski. Informacja szybko pojawiła się również w innych mediach, które powołały się na ustalenia stacji. Ostatecznie okazało się, że nie była prawdziwa.
Za publikację nieprawdziwej informacji przeprosili m.in. Robert Zieliński z TVN24, Maciej Duda z "Superwizjera" oraz Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski.
TVN24 wycofuje się z informacji o zatrzymaniu marszałka
Sprawa zaczęła się od informacji dotyczących śledztwa w sprawie Zondacrypto. TVN24 przekazał, że w związku ze sprawą zatrzymany został Roman Ż. Jednocześnie stacja informowała, że według pierwszych ustaleń zatrzymany miał być również Jarosław Stawiarski.
"W śledztwie w sprawie Zondacrypto zatrzymany został Roman Ż. – poinformowała Prokuratura Krajowa. (...) Z pierwszych informacji, do których dotarliśmy, wynikało, że zatrzymany miał być również marszałek województwa lubelskiego i były poseł PiS. Informacja ta nie potwierdziła się. Za błąd przepraszamy" – poinformowano na TVN24.pl.
Do sprawy odniósł się również Robert Zieliński. Dziennikarz przeprosił za przekazanie niesprawdzonej informacji.
"Osobiście przepraszam najbardziej zainteresowanego oraz widzów i czytelników @tvn24 za przekazanie niesprawdzonej informacji" – napisał w serwisie X.
Maciej Duda i Szymon Jadczak również przeprosili
Informację o rzekomym zatrzymaniu Jarosława Stawiarskiego przekazał także Maciej Duda z "Superwizjera". Dziennikarz opublikował w serwisie X przeprosiny.
"Podana przeze mnie – i wydawało się, że zweryfikowana – informacja o zatrzymaniu marszałka woj. lubelskiego nie potwierdziła się. Przepraszam marszałka i czytelników" – napisał.
Na publikacji TVN24 oparła się także Wirtualna Polska. Portal opublikował tekst zatytułowany "Kolejne zatrzymanie ws. Zondacrypto. Marszałek z PiS zatrzymany". Materiał został później usunięty ze stron WP. Za swój błąd przeprosił również Szymon Jadczak.
"Podałem za TVN24 informację o zatrzymaniu marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego. Informacja się nie potwierdziła. Przepraszam pana Marszałka, redakcję i czytelników" – napisał dziennikarz w serwisie X.
W usuniętym artykule, którego ślad nadal można znaleźć w wynikach Google, napisano: "Jarosław S., marszałek województwa lubelskiego z ramienia PiS, został zatrzymany przez służby ws. Zondacrypto – wynika z ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24".
Jarosław Stawiarski wydał oświadczenie
Do sprawy odniósł się również sam Jarosław Stawiarski. Marszałek województwa lubelskiego zaprzeczył, jakoby został zatrzymany.
"W związku z podanymi przez część mediów informacjami o moim zatrzymaniu w sprawie Zondacrypto, stanowczo zaprzeczam, by doszło do takiej czynności. Jednocześnie podkreślam, iż jestem jedną z wielu pokrzywdzonych działaniami Przemysława Krala osób, a w dniu 28 sierpnia 2026 r. złożyłem w Prokuraturze stosowne zeznania w charakterze świadka" – napisał w oświadczeniu.
Sama sprawa inwestycji Jarosława Stawiarskiego w kryptowaluty była wcześniej opisywana przez "Rzeczpospolitą". Według ustaleń dziennika, polityk miał zainwestować setki tysięcy złotych w tokeny Zondacrypto. "Rzeczpospolita" informowała również, że Stawiarski miał kontaktować się z Przemysławem Kralem, szefem firmy, w sprawie odzyskania środków z upadającej giełdy.
Czytaj też:
Zaskakujące sceny w TV Republika. Nagrania krążą w sieci Czytaj też:
Po latach znika z flagowego programu Polsatu. "Nie ma o czym mówić"
