Berlin deklaruje gotowość do pomocy Kijowowi w identyfikowaniu takich osób, wykorzystując m.in. dane o zameldowaniu, pobieranych świadczeniach i statusie pobytowym. Minister ma również oczekiwania dotyczące miliardów przeznaczanych na wsparcie Ukrainy: większa część zamówień zbrojeniowych powinna trafiać do niemieckich firm.
Johann Wadephul w rozmowie z "Bildem" jednoznacznie opowiedział się za powrotem młodych Ukraińców w wieku poborowym do ojczyzny. Szef niemieckiej dyplomacji zaznaczył przy tym, że niemieckie instytucje posiadają informacje pozwalające ustalić, kto przebywa na terytorium kraju. "Przecież wiemy, kto tu mieszka, kto pobiera świadczenia z ubezpieczenia społecznego, kto jest tu zameldowany i ma status rezydenta" – powiedział Wadephul.
Niemcy stawiają Ukrainie oczekiwania
To niejedyny mocny wątek rozmowy. Wadephul przypomniał, że podczas niedawnej wizyty na Ukrainie zapewnił prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o dalszym wsparciu ze strony Berlina. Jednocześnie zaznaczył, że niemieccy podatnicy mają prawo oczekiwać, iż pieniądze przeznaczane na pomoc Ukrainie będą również wspierały niemiecki przemysł.
"Muszę to wyjaśnić niemieckim podatnikom: powinniście zadbać o to, by niemiecki przemysł obronny był zaangażowany we wszystkie działania związane z zamówieniami publicznymi. W tej chwili nie jesteśmy w pełni zadowoleni z poziomu zamówień, jakie otrzymujemy w Niemczech" – powiedział szef MSZ.
Niemcy należą do największych państw wspierających militarnie Ukrainę. Wadephul oczekuje więc, że przy realizowaniu kolejnych zamówień Kijów będzie w większym stopniu korzystał z oferty niemieckich przedsiębiorstw zbrojeniowych.
Zmieniły się zasady ochrony Ukraińców w UE
Dyskusja o ukraińskich mężczyznach nabrała dodatkowego znaczenia po zmianach w unijnych regulacjach. Rada UE 30 lipca zdecydowała o przedłużeniu tymczasowej ochrony osób wysiedlonych z Ukrainy do 4 marca 2028 roku.
Jednocześnie od 31 lipca wprowadzono zasadę, zgodnie z którą przy przyznawaniu tymczasowej ochrony znaczenie może mieć wypełnienie obowiązków wojskowych na Ukrainie. W odpowiednich przypadkach wymagane może być przedstawienie potwierdzających to dokumentów.
Nowe rozwiązanie nie oznacza jednak automatycznego pozbawienia ochrony wszystkich Ukraińców w wieku poborowym, którzy już mieszkają w państwach UE. Ograniczenie nie obejmuje osób, które przed 31 lipca korzystały z tymczasowej ochrony w danym państwie członkowskim i zachowały ją bez przerwy.
Czytaj też:
Eurostat publikuje raport: Ukraińcy opuszczają Polskę Czytaj też:
Ukraina zaostrza przepisy dla poborowych. Zmiany w konsulatach
