Wcześniej pojawiła się nieoficjalna informacja, że Hołownia miał wycofać swoją kandydaturę na szefa klubu. Polityk zaprzeczył tym doniesieniom, podkreślając, że posiedzenie klubu nadal trwa i nie zapadła decyzja o jego rezygnacji z ubiegania się o funkcję.
– Klub trwa. Ja żadnej rezygnacji nie składałem. Nie było też z czego rezygnować. (...) Obrady klubu trwają. Mamy bardzo dużo do przegadania, więc będziemy jeszcze kontynuować nasze spotkanie w trakcie tego posiedzenia Sejmu – powiedział Hołownia w rozmowie z dziennikarzami we wtorek wieczorem (15 września).
Dodał, że posiedzenie klubu będzie kontynuowane w środę od rana (16 września).
Rezygnacja Hołowni i rozłam w Polsce 2050
Jesienią ub.r. Szymnon Hołownia ogłosił, że nie będzie ubiegał się o stanowisko szefa partii. Wcześniej informował, że otrzymał propozycję wejścia do rządu w randze wicepremiera, ale z niej nie skorzystał.
Chciał zostać wysokim komisarzem ONZ ds. uchodźców (UNHCR), ale jego kandydatura nie uzyskała poparcia sekretarza generalnego Antonio Guterresa. Obecnie Hołownia pełni funkcję wicemarszałka Sejmu.
W styczniu br. wybory na przewodniczącą Polski 2050 wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Paulina Hennig-Kloska, która przegrała z nią w drugiej turze, wyszła z klubu i z partii, zabierając około połowy wszystkich parlamentarzystów Polski 2050. Założyli oni nowy klub parlamentarny (Centrum), a niedawno także nową partię (Unia Centrum).
Łącznik na linii rząd-prezydent?
Od kilku miesięcy media spekulują o tym, że Hołownia może wejść do rządu i zastąpić Pełczyńską-Nałęcz, która jest w konflikcie z premierem Donaldem Tuskiem. Według nieoficjalnych informacji Hołownia chciałby być łącznikiem między rządem a prezydentem Karolem Nawrockim.
Czytaj też:
Kulisy narady u Tuska. Dziennikarze ujawnią plan Hołowni
