Timmermans zapowiada rewolucję w przyzwyczajeniach mieszkańców UE

Timmermans zapowiada rewolucję w przyzwyczajeniach mieszkańców UE

Dodano: 56
Frans Timmermans
Frans Timmermans / Źródło: PAP/EPA / Balazs Mohai
Wiceszef KE zapowiada prezentację pakietu ekologicznego, który ma sprawić, że nawyki i przyzwyczajenia mieszkańców krajów UE zmienią się o 180 stopni.

– Europejski Zielony Ład musi mieć wymiar przede wszystkim społeczny – twierdzi Frans Timmermans, wiceszef Komisji Europejskiej w rozmowie z włoską gazetą "La Repubblica".

Holenderski polityk wskazuje, że najważniejsze będzie umożliwienie przemysłowi stopniowe dostosowanie się do zmian, a także wspieranie rodzin w tym okresie. UE stworzy nowy Społeczny Fundusz Działań na rzecz Klimatu. Jak mówi Timmermans, przyszłością Europy jest odejście od paliw kopalnych przy zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego. Sposób wykorzystania środków z Funduszu ma zależeć od państwa członkowskich. Jego wysokość poznamy wkrótce.

Timmermans, który w tej kadencji KE zajmuje się przede wszystkim środowiskiem, określa mianem "rewolucji" pakiet ekologiczny, który Komisja przedstawi w najbliższą środę. Ma on na zawsze odmienić przyzwyczajenia każdego z nas.

Wsparcie dla najbiednieszych

Wiceszef KE wskazał, że w pakiecie będą zawarte rozwiązania wyrównujące szanse. – Bogaci zawsze spadną na cztery łapy. Inni nie. Podejmujemy te działania właśnie z myślą o tych, którzy nie mają takich samych możliwości jak ludzie zamożni. Zielony Ład albo będzie społeczny, albo w ogóle go nie będzie – zapowiedział Timmermans w rozmowie z "La Repubblica".

System ma być prosty: kto produkuje więcej zanieczyszczeń, płaci więcej. – Tak. I musimy ten system zastosować również w transporcie, żegludze, ogrzewaniu domów. Wiemy już także, że obecne instrumenty nie wymusiły wystarczających postępów na sektorze motoryzacyjnym. Emisje generowane przez transport wzrosły. Dlaczego więc nie użyć skuteczniejszych metod, które będą w stanie korygować wpływ na środowisko, ale nie kosztem ubóstwa energetycznego?– pyta unijny decydent.

Szansa na rozwój?

Timmermans pytany, czy zapowiadana "rewolucja ekologiczna" (czyli m.in. plany ograniczenia produkcji aut spalinowych) nie uderzy w rynek pracy, odpowiada: Jestem optymistą. Ta nowa forma ekonomii przyniesie dwa miliony miejsc pracy. Wyzwaniem tej rewolucji, podobnie jak to miało miejsce w przypadku silnika parowego czy paliw kopalnych, jest danie ludziom szansy na przestawienie się. Przekwalifikowanie się. Trzeba dać ludziom realną szansę na nabycie nowych umiejętności.

Czytaj też:
Premier: Polski Ład jest jak Ogród Japoński
Czytaj też:
"To był błąd". Premier Holandii przeprasza

Źródło: "La Repubblica"/wyborcza.pl
 56
Czytaj także