Były wiceminister finansów przestrzega przed masową migracją Ukraińców

Były wiceminister finansów przestrzega przed masową migracją Ukraińców

Dodano: 
Ponad stan
Ponad stan 
Dr Cezary Mech, prezes Agencji Ratingu Społecznego, a zarazem były wiceminister finansów w rządzie PiS podkreśla, że polityczna zgoda na masową migrację Ukraińców do Polski będzie miała katastrofalne skutki. –  Stymulowanie przez obecne władze masowego napływu ukraińskich imigrantów to w praktyce mechanizm podmiany populacji w Polsce – komentuje dr Mech.

Ekonomista w wywiadzie dla „Business Insider” podkreślił, że niezwykle istotna jest zmiana polityki wobec osób, które podejmują się emigracji za granicę. Dodał, że w ich miejsce przyjeżdżają obywatele Ukrainy, którzy pracują za niższą stawkę. „Trzeba natychmiast zatrzymać masową imigrację zarobkową Ukraińców do Polski” – dodaje.

Tłumacząc swoją argumentację, przywołuje przykład dziewiętnastowiecznej Irlandii, z której w poszukiwaniu dobrze płatnej pracy, wyjechało kilka milionów osób. Ekonomista zauważa pewne podobieństwo między ówczesną Irlandią, a dzisiejszą Polską. „Gdyby Irlandczycy poszli tą drogą [którą dziś podąża Polska – przyp. red.], dziś nie było by ich państwa na mapie świata. Zamiast Irlandii byłby kolejny zamorski stan Indii. Jednak zdecydowali się na zupełnie inny krok – inwestycji w wydajne maszyny, infrastrukturę i wykształconych ludzi. Płace w Irlandii zaczęły rosnąć, gospodarka stała się nowoczesna i konkurencyjna a sam kraj, będący wcześniej pod brytyjską dominacją, po latach gospodarczego wzrostu i bogacenia się poczuł się na tyle pewnie, by w 1921 roku ogłosić niepodległość” – mówi dr Cezary Mech.

Były wiceminister finansów komentuje stanowczo, że ukrainizację polskiego rynku pracy może zatrzymać jedynie zdecydowane zatrzymanie bieżącej polityki w tej kwestii. Zdaniem dr. Mecha, dalsze włączanie do polskiego rynku pracy Ukraińców, może okazać się katastrofalne.

„Należy wykorzystać to nieszczęście, które teraz mamy, czyli spadek liczby osób w wieku produkcyjnym z powodu zapaści demograficznej i emigracji. Rząd nie powinien zwiększać podaży pracowników, posiłkując się siłą roboczą ze Wschodu, ale pozwolić na zadziałanie mechanizmom rynkowym. Przy deficycie pracowników, przedsiębiorcy powinni tak zorganizować pracę, żeby dostosować się do gospodarek o znacznie większej wydajności pracy przy kilkunastoprocentowych wzrostach płac. To wymusi inwestycje” – komentuje dr Cezary Mech.

Czytaj też:
"Po raz pierwszy mamy rząd, który troszczy się o zwykłych zjadaczy chleba, a nie o jeżdżących Bentleyami"

Źródło: Business Insider
Czytaj także