Tajne dostawy ropy z Rosji do Europy. Putinowi pomógł członek NATO

Tajne dostawy ropy z Rosji do Europy. Putinowi pomógł członek NATO

Dodano: 
Władimir Putin, prezydent Rosji
Władimir Putin, prezydent Rosji Źródło:Wikimedia Commons / Kremlin.ru
Rosja zarobiła 3 mld euro na tajnych dostawach produktów naftowych do Europy przez Turcję, wykorzystując lukę w sankcjach unijnych.

W ubiegłym roku Turcja, kraj członkowski NATO, stała się największym na świecie odbiorcą rosyjskich produktów naftowych (dostawy z Rosji stanowiły 81 proc. importu) – wynika z raportu Centrum Badań nad Czystym Powietrzem i Energią (CREA) oraz Centrum Studiów nad Demokracja (CSD).

Eksperci wyliczyli, że po wprowadzeniu w lutym 2023 r. embarga na rosyjskie produkty naftowe, kraje członkowskie UE zaimportowały z trzech tureckich portów (Ceyhan, Marmara Ereglisi i Mersin) 5,16 mln ton o wartości 3,1 mld euro.

Analiza konkretnych dostaw sugeruje, że europejskie firmy mogły kupować rosyjskie produkty naftowe mieszane w magazynach ropy w tureckich portach lub po prostu reeksportowane.

Przykładowo w maju 2023 r. terminal Toros Ceyhan przyjął z Noworosyjska 26,9 tys. ton oleju napędowego. 10 dni później taka sama ilość oleju napędowego została wysłana z tego terminala do greckiej rafinerii MOH Corinth.

W sankcjach są luki. Rosja je wykorzystuje

Według analityków Rosja i Turcja wykorzystały lukę w sankcjach UE, ponieważ przepisy umożliwiają zakup produktów z rosyjskiej ropy w przypadku znacznego przetworzenia.

Z raportu, który opisuje "The Moscow Times" wynika, że rosyjski budżet zarobił 5,4 mld euro na dostawach produktów naftowych do Turcji, co pozwoliło Moskwie "kontynuować inwazję na Ukrainę na pełną skalę".

Dostawy rosyjskiego paliwa do UE odbywały się także poprzez terminal Dörtyol. Część tego paliwa zakupiła grecka firma Motor Oil Hellas, która wcześniej oficjalnie ogłosiła, że wstrzymuje dostawy z Rosji.

Jednak ropę rosyjską w dalszym ciągu wlewano do amerykańskich okrętów wojennych i samolotów w bazach europejskich, gdy docierały do rafinerii w Turcji. Po drodze surowiec zmieniał właścicieli, a w magazynach w Dörtyol mieszano go z paliwem z innych krajów.

USA nacisnęły na Turcję

Dopiero naciski USA na Turcję, aby przestała pomagać Rosji w obchodzeniu sankcji doprowadziły do tego, że Global Terminal Services (GTS), właściciel terminalu w Dörtyol, ogłosił w tym roku zaprzestanie importu produktów naftowych pochodzenia rosyjskiego.

Od wprowadzenia embarga na początku lutego 2023 r. do końca lutego 2024 r. Turcja ogółem zimportowała rosyjskie produkty naftowe za 17,6 mld euro – o 105 proc. więcej niż w poprzednim podobnym okresie. W tym samym czasie eksport paliw do UE wzrósł o 107 proc.

Czytaj też:
Flota NATO wypędziła tankowce Putina z największego kotwicowiska na Morzu Śródziemnym

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także