"We wrześniu zabraknie nam pieniędzy". Rząd mierzy się z nowymi żądaniami

"We wrześniu zabraknie nam pieniędzy". Rząd mierzy się z nowymi żądaniami

Dodano: 
Premier Donald Tusk (P) oraz minister finansów Andrzej Domański (L) podczas konferencji w siedzibie KPRM
Premier Donald Tusk (P) oraz minister finansów Andrzej Domański (L) podczas konferencji w siedzibie KPRM Źródło: PAP / Leszek Szymański
Samorządowcy domagają się od rządu wsparcia finansowego, takiego, jakiego w zeszłym roku udzielił im rząd PiS. Bez tego budżety wielu miast i gmin mogą się nie zbilansować.

W minionych latach samorządowcy głośno protestowali przeciwko reformom podatkowym wprowadzonym przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Obniżki podatków zawarte w Polskim Ładzie uszczupliły lokalne budżety. W minionym roku rząd zdecydował się, dość niespodziewanie, przekazać samorządom kilka miliardów złotych na podreperowanie budżetów.

Samorządowcy proszą o pomoc

Jak się okazuje, podobna pomoc jest konieczna również w tym roku. Jednak osoby z otoczenia ministra finansów Andrzeja Domańskiego mówią wprost, że pieniędzy w budżecie państwa nie ma. Sam minister jest bardziej powściągliwy.

– Mamy maj, zazwyczaj w trakcie realizacji budżetu pojawiają się pewne oszczędności, wtedy ewentualnie podejmiemy działania. Na dziś nie mogę zadeklarować, że takie łatanie po naszych poprzednikach nastąpi i w jakiej kwocie – powiedział w rozmowie z portalem money.pl.

Tymczasem samorządowcy wskazują, że bez pomocy państwa budżetom kierowanych przez nich jednostek grozi załamanie.

– Jeśli rząd nie dosypie nam czegoś, we wrześniu zabraknie nam pieniędzy – przyznaje prezydent jednego z większych cytowany przez portal.

W Ministerstwie Finansów trwają prace nad reformą finansowania samorządów. Według jej założeń, dochody gmin będą zależne od udziału, jaki w dochodach państwa wypracują podatnicy PIT i CIT znajdujący się na jej terytorium. Ponadto wszelkie zmiany w podatkach będzie finansował budżet państwa, tak aby władze lokalne nie były obciążone finansowo. Projekt ustawy ma być wpisany do wykazu prac w czerwcu lub lipcu.

– Na pewno wszyscy dostaną więcej niż obecnie, ale największe miasta, będą największymi beneficjentami, a my chcielibyśmy uwzględnienia interesów na przykład średnich miast – mówi jeden z rozmówców portalu.

Nowe przepisy weszłyby w życie od 2025 roku. Jednak samorządy muszą znaleźć pieniądze, aby pokryć wydatki w obecnym roku. Z tego powodu apelują do rządu Donalda Tuska o wsparcie.

Czytaj też:
Samorządowcy korzystają z szansy, jaką dał im rząd. Polaków czekają skokowe podwyżki opłat
Czytaj też:
"Nagraliśmy już pierwszy odcinek". Program LGBT wkrótce pojawi się na antenie TVP

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Money.pl
Czytaj także