Mocny sygnał Sikorskiego w sprawie euro. Wskazał na sukces Bułgarii

Mocny sygnał Sikorskiego w sprawie euro. Wskazał na sukces Bułgarii

Dodano: 
Wicepremier, minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski
Wicepremier, minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski Źródło: PAP / Leszek Szymański
Wpis szefa MSZ o spadku inflacji po wprowadzeniu euro w Bułgarii wzmacnia spekulacje o przychylnym podejściu polityka do wspólnej waluty w Polsce.

"Ku pamięci. Miesiąc po przyjęciu euro inflacja w Bułgarii spadła" – napisał na platformie X polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, odnosząc się do danych makroekonomicznych z tego kraju.

twitter

Były podwyżki, ale też i spadki

Z opublikowanych wstępnych danych Narodowego Instytutu Statystycznego wynika, że roczna inflacja konsumencka w Bułgarii w styczniu 2026 r. spadła do 3,6 proc. z 5 proc. w grudniu 2025 r., czyli w ostatnim miesiącu obowiązywania bułgarskiego lewa. W ujęciu miesiąc do miesiąca ceny wzrosły o 0,7 proc., co mieści się w granicach typowych sezonowych wahań.

Jak wskazuje Interia, szczegółowe dane wskazują jednak, że wpływ zmiany waluty był zróżnicowany między sektorami gospodarki. Największe wzrosty cen dotyczyły usług, szczególnie tych opartych na pracy ludzkiej. W styczniu najmocniej podrożały usługi związane z opieką osobistą i zabezpieczeniem społecznym – o 2 proc. miesiąc do miesiąca. Wyraźnie droższe stały się także usługi finansowe i ubezpieczeniowe (1,9 proc.) oraz gastronomia i hotelarstwo (średnio 1,6 proc.).

Z kolei największe spadki cen odnotowano w kategorii odzież i obuwie – o 4 proc. względem grudnia, co statystycy wiążą głównie z sezonowymi wyprzedażami. Nieznacznie obniżyły się także ceny w kategorii informacja i komunikacja. Stosunkowo stabilna pozostała sytuacja najuboższych gospodarstw domowych. Tzw. mały koszyk inflacyjny, obejmujący wydatki 20 proc. gospodarstw o najniższych dochodach, wskazał na roczną inflację na poziomie 3 proc. W tej grupie odnotowano niewielkie miesięczne wzrosty cen żywności (0,9 proc.) oraz usług (0,7 proc.).

Polacy chcą zostać w UE, ale nie chcą euro

Wpis ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego wpisuje się w szerszy kontekst nastrojów społecznych w Polsce. Z opublikowanego na początku stycznia tego roku sondażu Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu" wynika, że 69 proc. Polaków chce pozostania Polski w Unii Europejskiej. W tym 51 proc. deklaruje to zdecydowanie, a 18 proc. raczej. Za wyjściem z UE opowiada się 22 proc. badanych – 10 proc. zdecydowanie, a 12 proc. raczej. 9 proc. respondentów nie ma zdania.

Znacznie bardziej sceptyczne są jednak nastroje wobec wspólnej waluty. Przeciw wprowadzeniu euro w Polsce opowiedziało się łącznie 70 proc. ankietowanych – 48 proc. wskazało odpowiedź "zdecydowanie nie", a 22 proc. "raczej nie". Za przyjęciem euro jest 21 proc. badanych (9 proc. zdecydowanie, 12 proc. raczej), a 9 proc. nie ma opinii. Polacy, w związku z walutą euro, najbardziej obawiają się wzrostu kosztów życia, co za tym zubożenia.

Czytaj też:
"Z kim mamy do czynienia?". Tusk już wie, bo przeczytał Applebaum
Czytaj też:
"Śliniący się imbecyl". Musk uderza w Sikorskiego


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: X / Interia/ DoRzeczy.pl
Czytaj także