Koniec wydobycia węgla w Czechach. Już tylko Polska pozyskuje surowiec

Koniec wydobycia węgla w Czechach. Już tylko Polska pozyskuje surowiec

Dodano: 
Węgiel, zdjęcie ilustracyjne
Węgiel, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / (CC BY-SA 2.0)
W środę zjechał ostatni wagonik w zakładzie CzSM w Stonawie w Kopalni Ostrawsko-Karwińskich. Tym samym zakończyło się wydobycie węgla kamiennego w tym kraju.

Ostatni wagonik węgla kamiennego został uroczyście wydobyty w środę z zakładu CzSM w Stonawie. To koniec około 250-letniej historii górnictwa węgla kamiennego w Czechach.

W trakcie uroczystości, odtworzono przemówienie prezydenta Czech Petra Pavla. Polityk wyraził uznanie dla ciężkiej pracy górników. – Górnicze dziedzictwo nie zniknie z ostatnim zjazdem. Będzie żyło dalej w charakterach miejscowych ludzi. Wasza pracowitość, solidarność, uczciwość i przede wszystkim wytrzymałość – to wartości, z których nasz kraj będzie czerpał korzyści też w przyszłości – powiedział Pavel.

Polska ostatnia w UE

"Przez wszystkie lata z kopalni wydobyto w sumie 124,3 mln ton węgla. Jedynym krajem, który wydobywa jeszcze węgiel kamienny w UE, jest Polska. W kopalni pracowali Polacy ze spółki Alpex. Ponadto na Zaolziu ok. 30 tys. osób deklaruje narodowość polską" – opisuje Deutsche Welle.

Stanisław Kołek, emerytowany górnik z CzSM, powiedział Deutsche Welle, że jeszcze pięć lat temu "mówiło się o tysiącach górników zza miedzy, z Polski".Byli zatrudniani przez różne agencje. I mieli bardzo dobre wyniki, bo to byli specjaliści. W Polsce mieli już emeryturę i po przyjętych odprawach nie mogli wrócić do kopalni. Ale za granicą te ograniczenia nie obowiązywały – wyjaśnił Kołek.

Emerytura górnicza w Polsce obowiązuje po 25 latach pracy, a w Czechach po ukończeniu 55 lat. Z końcem stycznia pracę w ostatniej czeskiej kopalni węgla kamiennego straciło 750 osób. Miesiąc później zwolnionych zostanie kolejnych 150 górników.Zwalniani górnicy otrzymają odprawy w wysokości 11 miesięcznych wypłat. "W wypadku najlepiej zarabiających będzie to ok. 800 tysięcy koron, czyli 140 tysięcy złotych. Ale może też być tylko nieco ponad 300 tysięcy koron, nieco ponad 50 tysięcy złotych" – zauważa DW.

Czytaj też:
UE odchodzi od węgla, a w grudniu surowiec był wyraźnie tańszy


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Deutsche Welle
Czytaj także