Powodem jest napięta sytuacja wokół Cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest do Europy znacząca część ropy z Bliskiego Wschodu. Według informacji przytaczanych w mediach, ceny paliwa lotniczego w Europie wzrosły ponad dwukrotnie od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Niemcy zwołują Radę Bezpieczeństwa Narodowego
Jak informuje Politico, kanclerz Niemiec Friedrich Merz zdecydował o zwołaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Organ ma niezwłocznie omówić działania na wypadek niedoboru paliwa lotniczego. – Nasz cel jest jasny: firmy i obywatele muszą móc polegać na dostawach podstawowych produktów, takich jak olej napędowy, benzyna, czy paliwo lotnicze – powiedział Merz w Hanowerze.
Kanclerz przyznał, że sytuacja jest napięta, ale zaznaczył, że na ten moment Niemcy mają wystarczający dostęp do paliw. – Jeśli warunki się pogorszą, jesteśmy gotowi działać – zadeklarował. Według Politico decyzja o zwołaniu Rady "sygnalizuje przekonanie Berlina o tym, że niedobór paliwa lotniczego może stać się poważnym problemem".
Komisja Europejska rozważa zmianę przepisów
Z kolei jak ustaliła Agencja Bloomberg (cytowana przez portal gazeta.pl), Komisja Europejska zamierza zaproponować środki mające "zoptymalizować dystrybucję paliwa lotniczego między państwami członkowskimi" oraz pomóc w pozyskiwaniu alternatywnych dostaw paliw. Propozycje mają zostać przedstawione 22 kwietnia, natomiast konkretne rozwiązania – najwcześniej w maju. Wśród rozważanych działań znajdują się m.in. większa elastyczność w zakresie slotów lotniskowych, zmiany zasad dotyczących konsekwencji odwoływania lotów, jak również możliwość stosowania tzw. tankowania zapasowego.
Według Bloomberga, jeśli te środki okażą się niewystarczające, Komisja może zaproponować "tymczasowe zmiany w przepisach". Miałyby one polegać na przeglądzie zapasów ropy, utworzeniu obserwatorium rynku paliw oraz działaniach na rzecz zwiększenia produkcji, w tym biopaliw.
Pierwsze skutki kryzysu są już widoczne. Jak podają media, linie KLM odwołały część lotów. Z kolei Lufthansa zamknęła regionalne linie CityLine.
Czytaj też:
Europie kończy się paliwo. "Zapasy na sześć tygodni"
