Morawiecki stwierdził, że Polska powinna wykorzystać swoje położenie w środku Europy, między wschodem a zachodem, do wygenerowania "strumienie dochodów". Jego zdaniem nasz kraj może stać się hubem energetycznym i logistycznym. – Wielką ideą rządu, którym kierowałem, było CPK. Zobaczmy, jak ten pomysł został okrojony. Tu mogło lądować cargo, a nie, jak obecnie, w dużej mierze trafia ono do Niemiec – mówił w rozmowie z Kanałem Zero.
Zagraniczne firmy wygrywają przetargi
Były premier w ostrych słowach skrytykował obecny kształt tej inwestycji. Jego zdaniem na miliardowych inwestycjach korzysta w znacznym stopniu zachodni kapitał.
– Nie może być tak, żeby kryteria przetargów były konstruowane w taki sposób, żeby polskie firmy nie mogły wziąć w tym udziału. Nie twierdzę, że tak specjalnie było to przygotowane, ale skutek jest właśnie taki, że zmiana kryteriów spowodowała, ze w największym przetargu w historii III RP w zakresie inwestycji infrastrukturalnych wygrać mogły jedynie firmy zachodnioeuropejskie – mówił Mateusz Morawiecki w rozmowie z Kanałem Zero.
– Polska Pesa nie mogła wziąć udziału, polski Newag nie mógł wziąć udziału, Stadler, który jest szwajcarską firmą, ale przynajmniej zatrudnia tysiące osób razem z kooperantami w Siedlcach, też nie mógł wziąć udziału – kontynuował.
Polityk wskazał, że w ostatnich dwóch latach Niemcy wygrali w Polsce przetargi na ponad 5 mld zł, podczas gdy polskie firmy w Niemczech wygrały w tym czasie na mniej niż 500 mln zł
12 grudnia premier Donald Tusk ogłosił, że "największe lotnisko w tej części Europy" oraz cały projekt, znany do tej pory jako CPK, będą funkcjonować jako "Port Polska". – Nie będziemy więcej używali nazwy, którą nasi przeciwnicy zhańbili – mówił podczas specjalnej konferencji. W kolejnych dniach podtrzymywał ten przekaz m.in. w swoich mediach społecznościowych: – PiS-owcy ciągle mówią, że nie wybudujemy CPK. I mają rację. My budujemy Port Polska – przekonywał.
Czytaj też:
Rekordowy wynik BGK. Na to przeznaczy pieniądzeCzytaj też:
"Międzymorze to dla Polski gwarancja zachowania suwerenności"
