Każdego dnia w Polsce sprzedawanych jest ponad milion "małpek". Niektóre szacunki mówią o nawet 3 mln sztuk. W ujęciu miesięcznym pada liczba co najmniej 40 mln. Małe, szklane butelki po alkoholu do 200 ml są nagminnie wyrzucane przez konsumentów w parkach, na chodnikach, w pobliżu sklepów czy w innych miejscach publicznych. Cała odpowiedzialność za ich sprzątanie spada na gminy i służby komunalne, które często są niedoinwestowane i mają problemy z realizacją swoich podstawowych zadań.
Obecnie "małpki" są wyłączone z systemu kaucyjnego, który działa w Polsce od 1 października 2025 r. Pod koniec maja minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała w rozmowie z RMF FM, że system kaucyjny zostanie rozszerzony. – To jest kwestia kiedy, a nie czy w ogóle – podkreśliła.
Kaucja także za "małpki"? Decyzja po wakacjach
Minister zapewniła, że prace nad włączeniem "małpek" do systemu kaucyjnego rozpoczną się zaraz po wakacjach. Ministerstwo chce dać bowiem producentom alkoholi i operatorom butelkomatów czas na przygotowanie się do zmian. "Pomysł ministerstwa zakłada, że jak »małpki« wciągniemy do systemu, to rodacy, chcąc odzyskać kaucje, będą zanosić je do butelkomatów i tym samym będzie wokół nas czyściej" – zwróciła uwagę "Gazeta Wyborcza".
Inicjatywa resortu nie podoba się koncernom alkoholowym. Zapowiedzi Hennig-Kloski niemal od razu wywołały opór ze strony branży spirytusowej i handlu. Niezadowolenie wyraża m.in. Maspex, czyli potentat w naszej części Europy na rynku spożywczym i lider "małpek" z wódką w Polsce.
– Jednorazowe butelki szklane, w tym tzw. małpki, powinny zostać objęte kaucją, bo to odpad – tłumaczyła w rozmowie z PAP Magdalena Markiewicz, prezes PolKa – Polska Kaucja. Zaznaczyła, że jest to "najbardziej problematyczny odpad, który zanieczyszcza środowisko i powoduje pożary". Zauważyła, że mógłby to być również sposób na ograniczenie dostępu do alkoholu, w związku z czym jest "społecznie uzasadnione".
Co ważne, z badania przeprowadzonego przez instytut Ariadna na zlecenie portalu o2.pl wynika, że Polacy chcą, aby "małpki" zostały włączone do systemu kaucyjnego. Odpowiedzi "zdecydowanie tak" udzieliło 39 proc., a "raczej tak" – 24 proc. respondentów, co łącznie daje 63 proc. konsumentów opowiadających się za takim rozwiązaniem. Odpowiedź "zdecydowanie nie" wskazało 11 proc., zaś "raczej nie" – 7 proc. ankietowanych. Reszta – 19 proc. – nie ma zdania w tej sprawie.
Czytaj też:
Samorządy dostaną 700 mln za sprzątanie "małpek"? Senat za dalszymi pracami nad petycją
