KrajMorawiecki: Szef MSWiA przywozi ciastka dla dzieci z Belgii

Morawiecki: Szef MSWiA przywozi ciastka dla dzieci z Belgii

Joachim Brudziński (PiS)
Joachim Brudziński (PiS) / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Dodano 71
W Poznaniu odbyła się dziś kolejna konwencja regionalna Prawa i Sprawiedliwości. Głos zabrali tradycyjnie prezes PiS oraz premier Mateusz Morawiecki, a także otwierający listę do PE partii w Wielkopolsce prof. Zdzisław Krasnodębski.

Politycy podkreślali konieczność równego traktowania wszystkich państw członkowskich UE. – Każdy z nas pewnie widział w sklepach proszki z Niemiec. Takie same są sprzedawane w Polsce i to po takich samych cenach, tylko że są gorsze, mają inny skład. Oczywiście to jest tylko przykład, ale to jest nierówność, na którą nie można się zgadzać – przekonywał Jarosław Kaczyński.

W podobnym tonie wypowiedział się Mateusz Morawiecki. Szef rządu przypomniał, że niedawno Parlament Europejski zatwierdził dyrektywę, która zakłada karanie za tego typu nierówności w handlu. – Czy to jest w pełni zadowalające? Nie, mogło być lepsze. Ale naprawdę dokonaliśmy bardzo dużego kroku, żeby była rzeczywista równość – ocenił. – Trudno jest więc zrozumieć, dlaczego europosłowie PO głosowali przeciwko równości, przeciwko temu, aby produkty na rynku europejskim były wszędzie takiej samej jakości – mówił premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do jednego z niedawnych głosowań w PE.

Czytaj także:
Premier Morawiecki: Polscy przedsiębiorcy są często dyskryminowani w Unii Europejskiej

Jako przykład nierównego traktowania państw UE pod względem żywności, premier przywołał przykład ciastek. – Jeden z naszych bardzo bliskich przyjaciół z PiS, Joachim, opowiedział mi, że jego najmłodsze dziecko lubi maślane ciasteczka. Niestety, musi te ciasteczka przywozić z Brukseli. Więc nawet jakbyśmy te etykiety na ciasteczkach sprawdzali, to dziecko nigdy nie kłamie. Dziecko nie czyta etykiet, dziecko poznaje po smaku. Te same ciasteczka smakują inaczej. Będziemy, idąc do PE, z takimi nierównościami walczyć – zapewnił szef rządu.

Historia opowiedziana przez Morawieckiego nie umknęła uwadze mediów i polityków. ".@jbrudzinski naprawdę zdecydowałeś się kandydować do PE bo twoje dzieci lubią maślane ciasteczka z Brukseli? To jest oczywiście bardzo ważne, ale czy jest jeszcze jakiś inny powód?" – komentuje uszczypliwie Sławomir Nitras z PO.

Czytaj także:
Konwencja PiS. Kaczyński mówił o Unii, PO i proszkach z Niemiec

/ Źródło: TVP Info / Twitter
/ zdą

Czytaj także

 71
  • Krzysztof IP
    Z tymi ciasteczkami i wasza polityka zagraniczna to DO IEROZOLIMY tylko na kolanach panowie
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Hahah IP
      To już nawet ciastek nie opłaca się w tym kraju piec tylko trzeba przywozić? Czego jeszcze się nie opłaca: świnki, krówki - Polak nie umie wyhodować, dobry rząd musi dopłacić. Wungiel - Polak nie umie wykopać z ziemi tak żeby się opłacało, dobry rząd musi zwozić syfiasty od ruskich. I najważniejsze - Polak nie umie spłodzić i utrzymać małego Polaka - dobry rząd dopłaci.
      Dodaj odpowiedź 5 1
        Odpowiedzi: 0
      • Abazur IP
        Moj brat pracowal kiedys w jakiejs hurtowni w belgi gdzie pakowane byly herbaty, przyprawy itp. I mowil ze na wysylke do Polski szly same odpady i ogolnie syf, ale pod ta samo nazwa i w tym samym opakowaniu co te jakosciowo dobre na inne kraje unii
        Dodaj odpowiedź 7 2
          Odpowiedzi: 1
        • orzeł biały IP
          No to się wydało po co Brudziński jeździ do Belgii. Po ciastka. Może to i lepiej, niż gdyby miał tam jeździć w jakimś innym celu.
          Dodaj odpowiedź 8 5
            Odpowiedzi: 0
          • Józef IP
            Czyżby nitras znaczy menda?
            Dodaj odpowiedź 13 4
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także