KrajKs. Isakowicz-Zaleski: Unia ma dziś wymiar antychrześcijański

Ks. Isakowicz-Zaleski: Unia ma dziś wymiar antychrześcijański

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 185
Powołania kapłańskie na Zachodzie to w większości tradycjonaliści – lefebryści, bądź przedstawiciele Bractwa św. Piotra. „Zwyczajne” seminaria świecą wręcz pustkami. Od lat kraje zachodnie ewangelizują kapłani spoza ich granic. Za pontyfikatu Jana Pawła II byli to Polacy, dziś są to przedstawiciele trzeciego świata – mówi portalowi DoRzeczy.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Gdy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej powszechne było twierdzenie, że Polska ma tchnąć we Wspólnotę nowego ducha, dzięki nam ta Unia ma na nowo stać się chrześcijańska. Czy równe piętnaście lat po akcesji nie odnosi ksiądz wrażenia, że poszło to raczej w drugą stronę?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Przede wszystkim pamiętam słowa św. Jana Pawła II, jeszcze sprzed referendum akcesyjnego. Papież mówił „Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej”. Wypowiedź ta była zachętą dla polskiego społeczeństwa, by nie bało się wejścia w te struktury. Piętnaście lat po przystąpieniu do Unii, osobiście mam względem naszego członkostwa mieszane odczucia.

Dlaczego?

Z jednej strony powstanie Unii Europejskiej jest rzeczą bardzo pozytywną. Z drugiej strony Unia staje się coraz bardziej lewicowa i co gorsza nietolerancyjna wobec niepoprawnych poglądów. Gdyby współpraca w ramach Wspólnoty opierała się na kwestiach tylko ekonomicznych, bezpieczeństwie, czy sprawach politycznych, to jeszcze byłoby do zaakceptowania. Tu jednak coraz mocniej wchodzi ideologia. To jest już tak szeroka gama wszelakich zakazów i nakazów, że otwartym jest pytanie, jak daleko w tym się Unia posunie. Oczywiście pozytywy, jak możliwość współpracy, troska o wspólne bezpieczeństwo są nie do przecenienia. Ale ideologia jest nie do przyjęcia. Mówiąc w skrócie – Unia jako szeroka współpraca ekonomiczna, gospodarcza – tak. Jako ideologia – absolutnie nie!

A czy nie jest troszeczkę tak, że za lewicowy skręt w Unii Europejskiej odpowiada odejście od korzeni formacji tzw. prawicowych, chadeckich, które zatraciły swój charakter, czy polityczna poprawność oraz kryzys w samym Kościele katolickim?

Ta ideologia, która dominuje dziś w Unii Europejskiej jest wręcz antychrześcijańska. I partie, które mają co prawda w swych nazwach słowo „chrześcijańska”, z chrześcijaństwem nie mają nic wspólnego. A największym złem jest „poprawność polityczna”. Trudno jest zdefiniować pewne zjawiska, gdy o pewnych rzeczach w ogóle nie można mówić. Byłem dwa tygodnie we Francji, gdzie spędzałem święta z tamtejszymi chrześcijanami. Oni mówią wprost, że ta polityka jest wyraźnie dyskryminacyjna wobec chrześcijan.

W czym to się przejawia?

W tym, że do wszelkich form chrześcijańskiej aktywności religijnej podchodzi się tam wrogo. Modlić na ulicy bez przeszkód mogą się muzułmanie. A chrześcijanom utrudnia się nawet prowadzenie procesji. Jest ukuty termin „mowa nienawiści”, za którym kryje się po prostu cenzura. Znajomy ksiądz miał wygłosić wykład na katolickim uniwersytecie. Rektor uczelni powiedział, że może powiedzieć wszystko. Pod warunkiem, że nie naruszy „politycznej poprawności”. Gdy ów kapłan zapytał się, co jest naruszeniem owej poprawności, otrzymał listę. I ku swojemu zaskoczeniu uznał, że to gorsza cenzura, niż w Polsce za komuny. W katolickim uniwersytecie!

Skoro o Francji. W Wielkim Tygodniu wszystkimi chyba wstrząsnął pożar katedry Notre Dame w Paryżu. Niektórzy dopatrywali się w tym symbolu…

Ja katedrę Notre Dame podziwiałem dosłownie na kilka godzin przed tym tragicznym wydarzeniem, byłem tam. Dla mnie symbolicznym obrazkiem jest widok modlących się Francuzów. To w Paryżu bardzo rzadki widok, bo ja ktoś się tam modli, to raczej muzułmanie. Ale też rzecz bardzo charakterystyczna – modlą się tradycjonaliści. Albo lefebryści, nie uznający papieża, albo przedstawiciele uznającego papieża, bardzo konserwatywnego Bractwa Św. Piotra. Co ciekawe – powołania kapłańskie na Zachodzie to w większości właśnie tradycjonaliści. „Zwyczajne” seminaria świecą wręcz pustkami. Od lat kraje zachodnie ewangelizują kapłani spoza ich granic. Za pontyfikatu św. Jana Pawła II byli to często Polacy. A dziś księża z trzeciego świata. I właśnie katoliccy kapłani z zewnątrz i tradycjonaliści są w Europie nadzieją na powrót do tradycyjnych wartości.

Czytaj także:
Marek Jurek: PO i PiS oblały egzamin w Unii
Czytaj także:
Waszczykowski o żydowskich roszczeniach: Nie ma bezpośredniego zagrożenia

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 185
  • konfederacja IP
    wypowiedź rabina z kongresu, który ponad 100 lat temu odbył się w polskim Lwowie. „Naszym naturalnym wrogiem jest Kościół katolicki, dlatego musimy na to przeklęte drzewo wylać ducha niezadowolenia, niewiary, niemoralności i wszelkiego brudu. Musimy wzniecić walkę między różnymi chrześcijańskimi wyznaniami, w pierwszej linii musimy zacząć nieubłaganą walkę na wszystkich odcinkach przeciwko księżom katolickim. Musimy ich obrzucić oszczerstwami i nienawiścią, musimy z ich prywatnego życia robić skandale, aby ich znienawidzić i ośmieszyć w oczach wszystkich. Dalej musimy opanować szkołę, religia chrześcijańska musi stamtąd zniknąć. Musimy usunąć nierozerwalność małżeństwa, a wszędzie wprowadzić śluby cywilne. W końcu musimy wzmocnić naszą prasę, wtedy nasze panowanie będzie umocnione i zapewnione”.

    w identycznym tonie, co rabin ze Lwowa wypowiadał się rabin lansowanej w Polsce i na Ukrainie sekty Chabad Lubawicz Menachem Mendel Schneerson: Zepsuj młodych i zrób z nich zboczeńców – a zdobędziesz naród! (…) Pozbawimy wasze społeczeństwo młodych ludzi, degradując ich seksem, muzyką rockową, przemocą, alkoholem, paleniem papierosów, narkotykami, czyli wasze społeczeństwo pozbawimy przyszłości. Uderzymy w rodzinę, niszcząc ją, zmniejszymy wskaźnik urodzeń (…) Najważniejszy jest pieniądz. Pieniądz robi wszystko. Pieniądz to władza. Pieniądz to siła. Człowiek posiadający pieniądze ma broń, najbardziej zaawansowana broń, i armię najemników. Pieniądz posiada media, które ogłupiają miliardy ludzkiego bydła. Pieniądz przekupuje ludzi, których potrzebujemy. Pieniądz eliminuje tych, którzy nie chcą nam ulec. Pieniądz ‘wysadza’ w powietrze tych, którzy się nam sprzeciwiają. O wszystkim decyduje kapitał i przejmowanie władzy. Ćwiczymy nasze umiejętności w gromadzeniu kapitału i przejmowaniu władzy od ponad 3.000 lat, i nikt nas w tym nie pokona. Wy (bydło) nie macie pieniędzy. Wy (bydło) nie macie władzy. I wy (bydło) nigdy nie będziecie mieć pieniędzy i władzy. Nie damy wam żadnych pieniędzy, ani żadnej władzy!”
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Bronisława IP
      Czarownica!
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Chrońcie dzieci IP
        Coraz trudniej sekcie przekonywać do swoich bajek ludzi o swoim życiu godnym i moralnym .Zachód dawno temu się już połapał
        Dodaj odpowiedź 1 13
          Odpowiedzi: 0
        • Polak IP
          Ludzie szybko zapominają. Żyjemy, w odniesieniu choćby do początku lat 90. XX wieku, już w innej Polsce. Wydaje się, że tamta, choć skażona pogańskim i liberalnym złem, pełniej reprezentowała cywilizację chrześcijańską, prawdziwie europejską. W tamtej Polsce lewacy bali się katolików, Kościół miał wiele do powiedzenia i nie bał się głośno wołać. Wtedy Polska budowała suwerenność i niepodległość. Dziś jesteśmy coraz bardziej tacy jak Niemcy, Francja czy Holandia. O niepodległości czy suwerenności już nie można mówić, bo większość, powoli, bo powoli, ale uświadamia sobie, że tracimy państwowość. To, co było wtedy krytykowane jako masońskie, dziś staje się normą. Widzą to wszyscy, których nie dotknęła nowa ślepota. U jej podłoża leży strach, wygodnictwo albo poddanie się pogańskiej manipulacji. Efektem tej manipulacji jest np. rozrastanie się przedziwnej, schizofrenicznej formacji, którą masoni nazwali chrześcijaństwem wodnikowym, formacji, która jest bardzo krytyczna wobec wszystkiego, co katolicko tradycyjne, i bardzo otwarta na to, co w istocie masońskie. Tak, więc np. homoseksualizm przestaje być zboczeniem, a staje się czymś normalnym. Jego negatywna ocena zaczyna być postrzegana jako fanatyzm i ciemnota. Żyjemy w zmasonizowanym kraju. Ten fakt można stwierdzić naukowo, porównując doktrynę i programy masonerii z realiami społecznymi i dominującymi standardami myślowymi. Na przykład teraz magia to ulubiona zabawa polskich dzieci. Harry Porter to Żyd, to nowy Winnetou czy Robin Hood. Magia w takim wydaniu, jakiemu hołdowali dzicy, króluje w pismach kobiecych i gości w telewizji. Magiczne myślenie, bardziej zakamuflowane, wkrada się już nawet do szkolnictwa i w politykę. Masońskie hasła zyskują nowe sformułowania. Niedawno było „róbta, co chceta”. Dziś tego hasła się już nie powtarza, ale jego treść w znacznej mierze wyznacza życie wielu ludzi. To tylko drobne przykłady. Wierzchołek góry lodowej.
          Kiedy wreszcie się obudzimy? Myślę, że nastąpi to niedługo, gdy Polacy poczują na własnej skórze, i to w sposób bardzo bolesny, skutki wprowadzania w życie masońskiej utopii. Nie będzie wtedy za późno, ale wysoka będzie cena, którą przyjdzie zapłacić za powrót do cywilizacji chrześcijańskiej. Za powrót do Polski, by odbudować ją i na nowo nasycić tym, co polskość wyznacza i co spowoduje, że znowu będziemy u siebie w domu.
          Dodaj odpowiedź 19 4
            Odpowiedzi: 0
          • caro_ IP
            Przecież żaden z krajów tego pana (zarówno Watykan, jak i Armenia) nie należą do Unii Europejskiej. Więc co go ta Unia obchodzi?
            Dodaj odpowiedź 4 15
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także