W czasie dzisiejszej wspólnej konferencji z Witoldem Waszczykowskim, prezydent Andrzej Duda zapytany został o wrak rządowego tupolewa, który od 6 lat wciąż przetrzymywany jest w Rosji. Prezydent przyznał, że dziwi go postawa strony rosyjskiej, bo niechęć do jego zwrotu budzi różnego rodzaju domysły, które nie są korzystne dla tego kraju.
– W normalnych warunkach, ktoś kto nie ma nic do ukrycia, w takiej sytuacji własność innego państwa po prostu zwraca – mówił Andrzej Duda. W ocenie prezydenta oczywiste jest, że choć samolot rozbił się na terenie Rosji, to jest on własnością państwa polskiego. – Był produkcji rosyjskiej, bo to Tupolew, ale był on polską własnością, Polska ten samolot kupiła. W związku z tym wrak też jest naszą własnością. I właśnie dlatego w naszej przestrzeni polskiej i przestrzeni międzynarodowej pojawia się zasadnicze pytanie, dlaczego Rosja od 6 lat nie chce tej własności polskiej zwrócić – stwierdził.
Głos w sprawie wraku zabrał również szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski. W jego ocenie, w kwestii wraku jesteśmy zakładnikami rozlicznych błędów, zaniechań i zaniedbań, jakie zostały popełnione przez poprzedni rząd. Ten wrak można było odzyskać, gdyby rząd Donalda Tuska podjął po katastrofie inne decyzje, rozpoczął aktywną współpracę z Rosją na temat śledztwa, podjął decyzję o prowadzeniu śledztwa w oparciu o inne instrumenty prawne, zwrócił się do instytucji międzynarodowych o pomoc i państw - naszych sojuszników - o pomoc Jako, że nie podjęto tych decyzji, dziś po sześciu latach jest to niezwykle trudne, żeby ten wrak odzyskać – mówił Waszczykowski.
amp, tvp info, fot. Twitter@prezydentpl
