Szelągowska ma w telewizji TVN swoje programy o urządzaniu wnętrz. Cieszy się ogromną popularnością wśród widzów stacji. Prezenterka jakiś czas temu wyznała, że w związku z epidemią koronawirusa nie puści syna na matury, bo boi się o jego bezpieczeństwo. Teraz okazuje się, że sama mogła być chora.
– Nie wiem tego na pewno. Ale na początku marca rozchorowałam się tak bardzo, jak jeszcze nigdy w życiu – mówiła w rozmowie z "Vivą". –Chciałabym wiedzieć, czy mój organizm jest już odporny, bo pewnie byłoby mi łatwiej to wszystko znieść. Z drugiej strony nawet jak przejdziesz koronawirusa, nie masz pewności, że nie zaatakuje drugi raz – podkreślała.
– Jestem z tych panikujących. Dlatego zanim wyjechałam z Warszawy do mojego domu na Warmii, wszyscy przeszliśmy dobrowolną dwutygodniową kwarantannę. Od dawna noszę maseczki i zabezpieczam się, jak to tylko możliwe, bo wolę być żywą panikarą niż nieżywym wyluzowanym człowiekiem – podkreślała.
Czytaj też:
MZ: 177 nowych przypadków koronawirusa, 9 osób nie żyjeCzytaj też:
Lekarz: Teraz w Polsce możemy mieć 40-50 tys. zakażonychCzytaj też:
Przeżyła dwie wojny światowe, epidemie grypy w Hiszpanii i Meksyku. Teraz pokonała koronawirusa
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
