Trzęsienie ziemi w Polsce 2050. "Hołownia nagle wylogował się z obrad"

Trzęsienie ziemi w Polsce 2050. "Hołownia nagle wylogował się z obrad"

Dodano: 
Paulina Hennig-Kloska, Szymon Hołownia, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050)
Paulina Hennig-Kloska, Szymon Hołownia, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050) Źródło: PAP / Marcin Obara
Rada Krajowa Polski 2050 nie podjęła w nocy z piątku na sobotę decyzji o powtórzeniu drugiej tury wyborów na szefa partii bądź przeprowadzeniu całego procesu wyborczego od początku. Po ruchu Szymona Hołowni nieoczekiwanie ogłoszona została przerwa w obradach.

Obrady Rady Krajowej Polski 2050 rozpoczęły się w piątek ok. godziny 18.30. To właśnie podczas tego posiedzenia miała zapaść decyzja, czy powtórzyć unieważnioną II turę głosowania w wyborach na szefa partii, czy cały proces wyborczy przeprowadzić od początku. Drugi wariant umożliwiłby start nowym kandydatom, w tym obecnemu liderowi ugrupowania Szymonowi Hołowni. Przypomnijmy, że według nieoficjalnych ustaleń mediów polityk miał zadeklarować, że jest gotów ponownie stanąć do walki o przywództwo w partii, jeśli wybory zostaną przeprowadzone od początku. Ostatecznie podczas nocnych obrad decyzja w sprawie wyborów jednak nie zapadła. Nieoczekiwanie ogłoszona została przerwa w posiedzeniu. Poinformowała o tym chwilę przed północą za pośrednictwem mediów społecznościowych Agnieszka Buczyńska.

Nagły koniec obrad Rady Krajowej Polski 2050

W opublikowanym oświadczeniu posłanka Polski 2050 poinformowała, że w trakcie obrad przewodniczący Rady Szymon Hołownia skorzystał z przysługujących mu uprawnień i przekazał jej prowadzenie obrad. Jak dodała, w związku z przejęciem tej funkcji, podjęła decyzję o ogłoszeniu przerwy w obradach.

"Decyzja ta była podyktowana wyłącznie troską o zachowanie standardów pracy Rady Krajowej" – zapewniła Buczyńska. "Prowadzenie jej traktuję z najwyższą powagą i odpowiedzialnością, a przerwa miała na celu umożliwienie profesjonalnego, merytorycznego i uporządkowanego dalszego prowadzenia obrad, z poszanowaniem regulaminu oraz dobra całej naszej partii" – oświadczyła posłanka. Podkreśliła też, że ogłoszenie przerwy mieściło się w granicach obowiązujących przepisów i było działaniem w pełni uprawnionym, racjonalnym i odpowiedzialnym.

Po informacji w tej sprawie emocje próbował tonować wicemarszałek Senatu Maciej Żywno, który napisał na platformie X, że obrady odbyły się "bez wielkich emocji, ale w wielkiej dyskusji". "Szymon Hołownia, będący za granicą i u którego była już 2 w nocy, przekazał prowadzenie posiedzenia i nowa prowadząca po godz. 23 czasu polskiego ogłosiła przerwę w obradach do poniedziałku, do godz. 18.00" – wskazał.

"Burzliwa atmosfera". Kulisy nocnych obrad

Inny obraz sytuacji wyłania się z ustaleń TVN24. Według stacji, obrady odbyły się w burzliwej atmosferze. "Grupa posłów Polski 2050 twierdzi, że Szymon Hołownia wylogował się z obrad, de facto je zrywając, kiedy zorientował się, że przegrywa głosowania" – czytamy na tvn24.pl.

Część polityków partii ma również twierdzić, że ogłoszona przerwa może być niezgodna z prawem, ponieważ nie zostały rozpatrzone wcześniejsze wnioski, m.in. dotyczące wydłużenia kadencji zarządu.

Czytaj też:
Nieoficjalnie: Hołownia chce resetu wyborów w Polsce 2050 i stawia warunki
Czytaj też:
"Nikt na niego już nie czeka". To koniec Hołowni w polityce?
Czytaj też:
Atak hakerski na Polskę 2050? "Nic śmiesznego"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl / x, tvn24.pl
Czytaj także