Kierwiński o docenieniu Lecha Kaczyńskiego: PO robiła to, co mogła

Kierwiński o docenieniu Lecha Kaczyńskiego: PO robiła to, co mogła

Dodano: 34
Marcin Kierwiński, Platforma Obywatelska
Marcin Kierwiński, Platforma Obywatelska / Źródło: Polsat News
PO robiła to, co mogła, aby docenić zasługi Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta Warszawy – oświadczył Marcin Kierwiński z PO.

Kierwiński był dzisiaj gościem RMF FM. Polityk był pytany o nadanie jednej z ulicy w Warszawie imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

– Zdaniem warszawskich radnych dziś to nie jest dobry moment, aby taką inicjatywę poprzeć – ocenił polityk.

Jednocześnie poseł ocenił, że jest to decyzja stołecznych radnych. – Dzisiaj, w ogniu tego ostrego sporu politycznego, w który zaangażowany jest też wicepremier Kaczyński, ta decyzja budzi kontrowersje. Prezydent Trzaskowski rozmawiał na ten temat z radnymi – mówił.

Polityk stwierdził również, że "przyjdzie czas, kiedy do tego tematu wrócimy". – Tworzona jest atmosfera, że to są decyzje polityczne. Pragnę przypomnieć, że to radni PO wnioskowali, aby śp. prezydent Kaczyński był honorowym obywatelem miasta stołecznego Warszawy. PO robiła to, co mogła, aby docenić zasługi Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta Warszawy, choć ja uważam, że tych zasług wielu nie miał – stwierdził.

Niespełniona obietnica Trzaskowskiego

Przypomnijmy, że obietnicę dot. ulicy prezydenta Kaczyńskiego składał wielokrotnie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. – Jeszcze jesienią złożę wniosek o nazwanie jednej z ulic w mieście imieniem Lecha Kaczyńskiego – zapowiadał w listopadzie ubiegłego roku. Ulicy iminia śp. prezydenta nie ma do dziś, choć Trzaskowski rządzi w stolicy od 2018 roku.

Podczas styczniowej sesji Rady Miasta, radni Koalicji Obywatelskiej zablokowali jednak tę inicjatywę.

Prezydent RP Lech Kaczyński zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie smoleńskiej. W latach 2002–2005 był prezydentem Warszawy. To dzięki niemu doszło do budowy Muzeum Powstania Warszawskiego.

Radni KO blokują inicjatywę

Jak informował w grudniu portal Wprost.pl, Rafał Trzaskowski chciał wywiązać się z dawnej obietnicy i ustanowić w stolicy ulicę im. Lecha Kaczyńskiego. Prezydentowi Warszawy mieli jednak sprzeciwić się... radni Koalicji Obywatelskiej.

– Radni jasno mówili, że nie ma w tej chwili zgody, w momencie, kiedy są kobiety bite pałkami na ulicach, kiedy jest tego typu atmosfera, na wyciągnięcie ręki, na gest pojednania, dlatego że w tej chwili trzeba przede wszystkim doprowadzić do tego, żeby ta władza zachowywała się w zupełnie inny sposób. Ja podzielam to zdanie radnych – stwierdził polityk w rozmowie z TVN24

Trzaskowski dodał jednak, że sam wniosek jest gotowy. – Uważam, że to powinna być ulica przy Muzeum Powstania Warszawskiego. Nie chcę w tej chwili mówić o szczegółach. Wniosek jest gotowy. Przedstawię go, gdy będzie odpowiedni klimat, kiedy wszyscy będziemy mogli się zgodzić w Warszawie z radnymi. Ta ulica będzie na pewno godna – stwierdził.

Czytaj też:
Bartoszewski nie ma wątpliwości: To jest rzecz niegodna
Czytaj też:
Tusk zabrał głos ws. katastrofy smoleńskiej. Mocna odpowiedź polityka PiS

Źródło: RMF FM
+
 34
Czytaj także