Wielka Brytania chce przekazać Ukrainie nowe rakiety balistyczne

Wielka Brytania chce przekazać Ukrainie nowe rakiety balistyczne

Dodano: 
Minister obrony Wielkiej Brytanii John Healey
Minister obrony Wielkiej Brytanii John Healey Źródło: PAP/EPA / Tolga Akmen
Wielka Brytania chce opracować nowe pociski balistyczne i przekazać je Ukrainie. Rakiety byłyby w stanie razić cele w stolicy Rosji.

Chodzi o pociski Nightfall, które, jak zauważono, będą mogły przenosić głowice bojowe o masie 200 kilogramów i będą miały zasięg 310 mil, czyli prawie 500 km – "wystarczający, aby trafić Moskwę z pola bitwy”. Eksperci przewidują, że rakieta będzie poruszała się po trajektorii quasi-balistycznej, wykonując manewry w końcowej fazie lotu. Ma to zapewnić wysoką celność rażenia z odchyleniem kołowym nie większym niż 5 metrów. Koszt jednego pocisku ma nie przekroczyć 675 tys. dolarów, nie wliczając ceny głowicy bojowej, wyrzutni i kosztów projektu.

"Wielka Brytania poszukuje firm, które zaprojektują, opracują i dostarczą pierwsze trzy pociski do testów w ramach kontraktu o wartości 9 milionów funtów” – czytamy w artykule "The Sun".

Zamiar wyprodukowania nowej broni dla Ukrainy potwierdził sekretarz obrony Wielkiej Brytanii John Healy, który w czwartek przebywał w Kijowie.

Rosja używa już nowej broni

W nocy z czwartku na piątek (8/9 stycznia) Rosja przeprowadziła kolejny potężny atak w zachodniej części Ukrainy, w którym wykorzystano rakietę balistyczną średniego zasięgu Oriesznik.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), której funkcjonariusze dotarli do szczątków Oriesznika i odzyskali jego kluczowe podzespoły, poinformowała, że użycie tej rakiety przeciwko infrastrukturze cywilnej jest zbrodnią wojenną popełnioną przez Federację Rosyjską.

Według brytyjskiego wywiadu wojskowego, Rosja wystrzeliła Oriesznika z poligonu Kapustin Jar w obwodzie archangielskim. Z doniesień wynika, że rakieta powstała w oparciu o konstrukcję pocisku RS-26 Rubież, która po raz pierwszy została przetestowana w 2011 r.

Ants Kiviselg, szef Centrum Wywiadu Estońskich Sił Obronnych, powiedział, że Oriesznik spadł ok. 80-100 km od granicy z Polską i że był to "sygnał skierowany do Europy i NATO" – podała agencja RBK-Ukraina.

Czytaj też:
Orban ostro o pomocy dla Ukrainy. Podał koszty, jakie poniosą Węgry
Czytaj też:
Trumpa zapytano, czy każe schwytać Putina. Oto, co odpowiedział


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: The Sun
Czytaj także