Kto zarabia na nielegalnej migracji? Żaryn przedstawia ustalenia służb

Kto zarabia na nielegalnej migracji? Żaryn przedstawia ustalenia służb

Dodano: 7
Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych
Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych / Źródło: PAP / Piotr Nowak
Na wspólnej konferencji prasowej ppor. Anny Michalskiej i Stanisława Żaryna zaprezentowano informacje o tym, kto na Białorusi zarabia na nielegalnej migracji.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych poinformował, że cena za przejście szlaku migracyjnego waha się między 2 tys. a 12 tys. dolarów od osoby. – Szacujemy, że reżim Łukaszenki zainkasował za ten szlak migracyjny miliony dolarów. Wpływy będą kontynuowane przez cały okres funkcjonowania szlaku migracyjnego – mówił Żaryn.

Rzecznik zaznaczył, że biznes, jakim jest nielegalna migracja, w pewnym stopniu pomaga Białorusi złagodzić efekt, jaki na gospodarkę tego kraju wywarły unijne sankcje. Na tym procederze zarabiają m.in. białoruskie linie lotnicze Belavia, lotnisko w mińsku, hotele i biura podróży (np. CentrKurort), Państwowy Komitet Graniczny Białorusi, a także białoruskie KGB.

Nasze informacje wskazują także, że środki finansowe pozyskiwane przez władze białoruskie od migrantów trafiają również do bezpośredniego zaplecza prezydenta, m.in. do Administracji Prezydenta Białorusi – dodał Żaryn.

– Szlak migracyjny zapewnia ogromne wpływy tym instytucjom i służbom, które są stale zaangażowane w jego organizowanie. Jednocześnie te same struktury są odpowiedzialne za prowadzenie wrogiej wobec Polski oraz opozycji na Białorusi działalności Utworzenie stałego szlaku migracyjnego do Unii Europejskiej będzie formą stałego finansowania reżimu białoruskiego, który pozostaje wrogi wobec Polski – podsumował rzecznik Ministra Koordynatora.

Sytuacja na granicy - raport

14 października Straż Graniczna odnotowała 682 próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymano 8 nielegalnych imigrantów (wszyscy obywatelstwa irackiego). Za pomocnictwo aresztowano w sumie 11 osób: po trzech obywateli Iraku, oraz Niemiec, po dwóch obywateli Ukrainy, Białorusi oraz Gruzji oraz obywatela Polski.

Czytaj też:
"Mur jest nam potrzebny teraz, nie za kilka lat". Posłanka PiS o inwestycji na granicy
Czytaj też:
Białorusini mieszkający w Polsce apelują do posłów opozycji. Padły mocne słowa
Czytaj też:
"Pożyteczni idioci", "dekownicy z opozycji". Minister z PiS nie gryzł się w język

Źródło: gov.pl, Twitter
 7
Czytaj także