W programie "Gość Wiadomości", Szymański tłumaczył stanowisko polskiego rządu w kwestii reelekcji Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej oraz powodu poparcia kandydatury Saryusz-Wolskiego.
– To nie jest scenariusz napisany w parę minut. Intencja zgłoszenia tej kandydatury jest prosta. Nie możemy poprzeć Donalda Tuska na kolejne 2,5 roku, więc chcemy zaproponować kompromisowe rozwiązanie – osobę, która nie pochodzi z naszego obozu politycznego, która ma dobrą kartę polityczną i ekspercką. Saryusz-Wolski doskonale wie, co robi – tłumaczył wiceszef MSZ.
Szymański podkreślił też, że za polskie interesy w Radzie UE odpowiada polski rząd i polski premier, a krytyka Tuska nie wynika z braku taryfy ulgowej dla Polski. – Z przykrością muszę stwierdzić, że Tuskowi zabrakło bezstronności. To był jego błąd. Polska do samego końca będzie intensywnie brała udział w negocjacjach. Będziemy do końca pilnowali tego, by polskie interesy były chronione – podkreślił polityk.
– Ja przez długie miesiące wierzyłem, że relacje z Tuskiem staną się konstruktywne. Polski rząd uchylał drzwi. Tusk nie dał sobie szansy na to, by znaleźć język z Warszawą – dodał Szymański.
