Strzały przed supermarketem w Bolkowie. Policjanci ranili kolegę

Strzały przed supermarketem w Bolkowie. Policjanci ranili kolegę

Dodano: 
Policyjny radiowóz, zdjęcie ilustracyjne
Policyjny radiowóz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Do niebezpiecznego incydentu doszło 5 czerwca na parkingu przed supermarketem w dolnośląskim Bolkowie. Ranny policjant trafił do szpitala.

Podczas próby zatrzymania agresywnego kierowcy skradzionego pojazdu policjanci oddali strzały w opony auta. Jedna z kul przypadkowo trafiła interweniującego funkcjonariusza.

Jak wynika z relacji świadków cytowanych przez Onet.pl i nagrań, które trafiły do sieci, kierowca nie reagował na polecenia, próbował uciec i taranował sklepowy budynek. Policjanci wybijali szyby, próbowali wyciągnąć mężczyznę z auta, a w kulminacyjnym momencie otworzyli ogień z bliskiej odległości. Jeden z pocisków ranił policjanta stojącego po drugiej stronie pojazdu. Poszkodowany trafił do szpitala.

Śledztwo i zarzuty wobec funkcjonariuszy

Ze względu na budzące kontrowersje okoliczności interwencji, Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze otworzyła śledztwo dotyczące ewentualnego przekroczenia uprawnień przez policjantów biorących udział w akcji.

Równocześnie Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu prowadzi wewnętrzne dochodzenie, mające ustalić, czy użycie broni oraz pozostałe działania funkcjonariuszy były zasadne. – Na tę chwilę jest zbyt wcześnie, by jednoznacznie ocenić, czy doszło do uchybień – wyjaśniała Ewelina Kluczyńska z jaworskiej policji. Dodała również, że interwencja miała wyjątkowo trudny przebieg, a zatrzymywany nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy.

Druga strona sprawy — agresja wobec policji

Śledczy analizują również zachowanie zatrzymywanego kierowcy. Toczy się osobne postępowanie w sprawie czynnej napaści na czterech policjantów, których – według ustaleń – mężczyzna próbował potrącić podczas ucieczki. W związku ze sprawą zatrzymano dwie osoby, w tym kierującego skradzionym pojazdem sprawcę.

Stanowiska MSWiA i Komendy Głównej Policji

Rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński zapowiedział, że sprawa zostanie szczegółowo wyjaśniona, ale jednocześnie stanowczo odciął się od sugestii dotyczących ewentualnej dymisji komendanta głównego policji. Znacznie ostrzejsze słowa padły z ust inspektor Katarzyny Nowak, rzecznik Komendy Głównej Policji. – Trudno dziś mówić, że ta interwencja była przeprowadzona profesjonalnie. Z całą stanowczością nie była – podkreśliła.

Czytaj też:
Policja w domu byłego szefa CBA
Czytaj też:
Pijana Ukrainka zaatakowała policjantów i kopała w radiowóz


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


twitter
Opracowała: Alina Piekarz
Źródło: Onet.pl / X
Czytaj także