Okupacja, czyli nowe życie
  • Maciej PieczyńskiAutor:Maciej Pieczyński

Okupacja, czyli nowe życie

Dodano: 
Przemalowany znak - w kolorach rosyjskiej flagi narodowej przy wjeździe do miasta Mariupol.
Przemalowany znak - w kolorach rosyjskiej flagi narodowej przy wjeździe do miasta Mariupol. Źródło: PAP/EPA / SERGEI ILNITSKY
Rosjanie chwalą się odbudową Mariupola ze zniszczeń wojennych. Z wielką pompą otworzyli słynny teatr, który wcześniej sami zbombardowali. Z miasta uczynili witrynę, która ma pokazać, że pod ich rządami życie na okupowanych terenach wraca do normy

"Taniec na kościach". Tak ukraińskie media nazwały huczne otwarcie przez Rosjan mariupolskiego teatru. To miejsce jednej z najbardziej znanych zbrodni wojennych, dokonanych na ukraińskiej ludności cywilnej podczas obecnej wojny. 16 marca 2022 r. teatr został zbombardowany przez lotnictwo agresora, mimo że na placu przed budynkiem widniał wielki napis "dzieci" po rosyjsku. Ukrywało się tam od 1 tys. do 1,2 tys. cywilów. W rezultacie nalotu zginęło między 300 a 600 z nich. Z kolei według wersji Rosjan teatr został wysadzony w powietrze przez Siły Zbrojne Ukrainy. Jak zwykle, jeśli Kreml nie neguje jakiejś zbrodni na ukraińskich cywilach, to winnych szuka wśród żołnierzy pułku "Azow".

Po ponad trzech latach władze okupacyjne odbudowały zniszczony gmach. Instytucja, otwarta 28 grudnia, zmieniła nazwę. Był Doniecki Akademicki Obwodowy Teatr Dramatyczny. Jest Mariupolski Republikański Akademicki, Nagrodzony Orderem Znak Honoru Rosyjski Teatr Dramatyczny. Dlaczego "republikański"? Bo miasto formalnie należy do Donieckiej Republiki Ludowej – podmiotu Federacji Rosyjskiej. Sowieckim Orderem Znak Honoru za zasługi dla kultury teatr został nagrodzony w 1978 r., przy okazji 100. rocznicy swojego istnienia. Przymiotnik "rosyjski" w nazwie dziwić nie może. Moskwa nie tylko oficjalnie zaanektowała cały Donbas (w tym Mariupol), lecz także traktuje te tereny jako swoje odwieczne ziemie, które już na zawsze wróciły do macierzy.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Księgarnia Do RzeczyKsiążki Macieja Pieczyńskiego
można kupić w Księgarni Do RzeczyZapraszamy
Czytaj także