Jak podaje tabloid, tylko w tym roku nagrodzono 320 osób. Z informacji uzyskanych przez "Fakt" w Kancelarii Prezydenta wynika, że najniższa premia wniosła 348,62 zł na rękę, a najwyższa – 3255,52 zł. Środki te miały być przyznawane poszczególnym pracownikom m.in. za efekty pracy urzędnika czy wyróżniające osiągnięcia.
Największą beneficjentką nagród przyznawanych w Kancelarii Prezydenta jest - według ustaleń dziennika - dyrektor generalna Grażyna Ignaczak-Bandych. "Fakt" wskazuje, że nie jest to pierwsza nagroda. W ubiegłym roku miała otrzymać 27 tys. zł. "Ale jak mówią Faktowi źródła w Pałacu Prezydenckim – w jej przypadku te nagrody nie do końca są zasłużone" – czytamy. Pod adresem dyrektor pojawiać się ma wiele zarzutów. Wśród nich te dotyczące rozwiązywania umów o pracę. – Efekt jest taki, że żaden z procesów, które wytaczano nam jako kancelarii, nie został wygrany. A na odszkodowania poszły w miliony – mówi dziennikowi "bliski współpracownik prezydenta Dudy".
