Rozłam w Nowej Lewicy. W tle konflikt z Szejną

Rozłam w Nowej Lewicy. W tle konflikt z Szejną

Dodano: 
Andrzej Szejna i Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica)
Andrzej Szejna i Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica) Źródło: PAP / Leszek Szymański
Grupa kilkudziesięciu działaczy z Kielc odchodzi z Nowej Lewicy. To pokłosie konfliktu z byłym już wiceministrem Andrzejem Szejną.

Wiceprzewodniczący Nowej Lewicy w Kielcach Marcin Chłodnicki wraz z grupą kilkudziesięciu działaczy ogłosił odejście z szeregów partii i zamiar budowy nowego stowarzyszenia. Decyzja ta jest efektem długotrwałego konfliktu z szefem kieleckich struktur ugrupowania, byłym wiceministrem spraw zagranicznych Andrzejem Szejną.

– Partia Nowa Lewica została w mieście Kielce zlikwidowana przez posła Andrzeja Szejnę. Tracimy zatem możliwość jakiejkolwiek formuły i płaszczyzny działania na tym gruncie partyjnym i politycznym – powiedział Chłodnicki, cytowany przez portal Echo Dnia.

Trzęsienie ziemi w Nowej Lewicy

Pod koniec marca Rada Wojewódzka Nowej Lewicy w tajnym głosowaniu online zadecydowała o likwidacji kieleckich struktur partii. – Nikt wcześniej nie poinformował kieleckich działaczy o zamiarze rozwiązania struktur, nie przedstawiono też żadnego uzasadnienia – tłumaczył Chłodnicki. Zwrócił uwagę, że działacze zostali pozbawieni możliwości udziału w wewnątrzpartyjnych wyborach. – To jest całkowicie absurdalne i antydemokratyczne. To są główne powody odejścia z partii – dodał.

– Razem z Aleksandrem Kwaśniewskim i niewielką grupą z województwa świętokrzyskiego, na kongresie założycielskim, budowaliśmy Lewicę. Nawet w najczarniejszych myślach nie przypuszczałam, że dojdzie do tego momentu, kiedy ja, założycielka partii w kraju i w województwie, z legitymacją numer jeden, powiem, że odchodzę – wyznała na poniedziałkowej konferencji prasowej Bożena Kizińska, była poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Andrzej Szejna ocenił decyzję działaczy jako "zdumiewającą". Podkreślił, że rozwiązanie struktur miejskich było wynikiem demokratycznej decyzji rady wojewódzkiej, a nie jednostronnym działaniem.

Niewykluczone, że do "buntowników" dołączą struktury z innych miast, w tym z Jędrzejowa, gdzie podobnie jak w Kielcach rozwiązano struktury.

Czytaj też:
Nowa Lewica i partia Razem znów połączą siły? "Będę zabiegał osobiście"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Echo Dnia
Czytaj także