– poinformowała stołeczna policja.
Będzie to kolejna dymisja w sprawie. Wcześniej, jak poinformowało RMF FMF, zastępca dowódcy warszawskiego oddziału prewencji policji w Piasecznie został zdymisjonowany. Ma to związek ze sprawą zgwałcenia policjantki w tej jednostce. Zdymisjonowany oficer nadzorował 9. kompanię oddziału prewencji policji, której szef jest podejrzany o gwałt wobec podwładnej. Tej nocy miał pełnić służbę. Głównym powodem jego dymisji jest nienależyty nadzór nad podwładnymi.
Gwałt na komendzie policji w Piasecznie
W środę Telewizja Republika podała, że Sąd Rejonowy w Piasecznie aresztował na trzy miesiące jednego z przełożonych oddziałów prewencji stołecznej policji. Postawiono mu zarzut zgwałcenia młodej policjantki i zmuszenia jej do poddania się tzw. innej czynności seksualnej. Do zdarzenia doszło w nocy 3 stycznia br. na terenie jednostki policji w Piasecznie, gdzie przebywali m.in. funkcjonariusze odbywający szkolenia.
"Sytuacja wyglądała tak, że dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, zawołali tę dziewczynę-policjantkę, dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił. Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu" – relacjonował dziennikarz śledczy TV Republika Marcin Dobski.
Komenda Stołeczna Policji przekazała, że funkcjonariusz, wobec którego sformułowane zostały zarzuty, został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych, a w jego sprawie toczy się postępowanie dyscyplinarne. Mundurowy został zatrzymany i – na wniosek prokuratora – tymczasowo aresztowany.
W czwartek RMF FM poinformowało, że śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Do tej pory czynności prowadzili prokuratorzy rejonowi z Piaseczna. Decyzję o przeniesieniu sprawy uzasadniono jej niecodziennym charakterem, kontrowersjami związanymi z ujawnieniem tego przestępstwa, a także próbami dotarcia do pokrzywdzonej i jej otoczenia. Poszkodowana policjantka przebywa pod opieką psychologa. Podejrzanemu funkcjonariuszowi grozi od dwóch do 15 lat więzienia.
Czytaj też:
Ostra scysja w Sejmie. Poszło o gwałt na komisariacie policjiCzytaj też:
"Do jakiego zwierzęcia go porównać?". Prezes PiS odpowiada Kierwińskiemu
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
