Marcin Przydacz opublikował we wtorek na platformie X pismo, które trafiło do europosła Koalicji Obywatelskiej Michała Szczerby. "W związku z nieprawdziwymi i pomawiającymi mnie twierdzeniami p. Michał Szczerba otrzymał już wezwanie do natychmiastowego zaprzestania naruszania moich dóbr osobistych i usunięcia ich skutków. Wzywam także do wpłaty odpowiedniej kwoty na Fundację Małych Stópek. Brak reakcji będzie powodował kolejne kroki. Nie zamierzam być biernym wobec kłamstw i pomówień" – napisał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Przydacz domaga się od Szczerby usunięcia jego wpisu z platformy X w terminie dwóch dni od otrzymania wezwania, umieszczenie na swoim koncie przeprosin oraz wpłaty 30 tys. zł na rzecz Fundacji Małych Stópek z siedzibą w Szczecinie.
Burza po słowach Przydacza
Chodzi o wpis Szczerby: "Deklaracje Przydacza to igranie z ogniem. Najpierw namawiał rząd do wpłacenia miliarda $ na farsę, jaką okazała się Rada Pokoju, a teraz do udziału naszej marynarki w operacji w Iranie. To skrajna nieodpowiedzialność. PiS-ie, przestań czapkować i narażać życie polskich żołnierzy!".
W ten sposób eurodeputowany KO skomentował wypowiedź Przydacza z programu "Polityczny WF z gościem" na antenie Polsat News.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej zasugerował, że część zachodnich sojuszników, "zwłaszcza tych, którzy mają odpowiednią flotę i sprzęt", powinna "w ramach jakiejś działalności koalicyjnej wesprzeć Amerykanów" w działaniach na Bliskim Wschodzie. Chodzi o odblokowanie Cieśniny Ormuz. – Nie tylko w imię własnego interesu, (...) natomiast w imię też solidarności euroatlantyckiej – tłumaczył.
– Nie ma oczekiwania, żeby Polska akurat brała udział w tego typu operacji. Zresztą mam wrażenie, że ani pan prezydent, ani większość Polaków nie jest gotowa i nie chce tego typu zaangażowania – zaznaczył Przydacz.
Czytaj też:
Andruszkiewicz: Tusk straszy Polaków przy wielkanocnych stołach wojnąCzytaj też:
"Chcą wplątać Polskę w wojnę". Błaszczak mocno odpowiedział Tuskowi
