Dziennikarze odnaleźli Romanowskiego. Wiadomo, gdzie mieszka

Dziennikarze odnaleźli Romanowskiego. Wiadomo, gdzie mieszka

Dodano: 
Marcin Romanowski
Marcin Romanowski Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dziennikarze odnaleźli Marcina Romanowskiego w Budapeszcie. Polityk PiS mieszka w lokalu należącym do pracownika frakcji parlamentarnej Fideszu

Do polskiego polityka dotarli dziennikarze portalu śledczego Direkt36. "Już wcześniej wiadomo było, że Marcin Romanowski, polski polityk oskarżony o korupcję, korzystał z pomocy węgierskiego rządu w ucieczce przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Więzi okazały się jeszcze bliższe. Były polski wiceminister sprawiedliwości mieszka w mieszkaniu pracownika frakcji Fideszu" – poinformował portal.

Mieszkanie znajduje się w Dzielnicy I, a jego właścicielem jest Zsolt David Parkai, który pracuje dla Fideszu od 2025 roku. Dziennikarze odwiedzili Romanowskiego w mieszkaniu. Polski poseł otworzył im drzwi, lecz po chwili wrócił do mieszkania.

Parkai twierdzi, że to sam Romanowski nawiązał z nim kontakt, a pracę dla Fideszu rozpoczął już po wynajęciu mieszkania.

Wybory na Węgrzech zmieniają sytuację

12 kwietnia na Węgrzech odbyły się wybory parlamentarne. Zwycięstwo odniosła partia TISZA kierowana przez Petera Magyara. W 199-osobowym jednoizbowym parlamencie ugrupowanie zdobyło 141 mandatów. Koalicja Fidesz–KDNP uzyskała 52 mandaty, a Mi Hazank – sześć. Oznacza to, że TISZA dysponuje większością kwalifikowaną (133 mandaty), pozwalającą na samodzielne zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych w czasie 16 lat rządów Viktora Orbána.

Lider TISZA, tuż po ogłoszeniu wygranej odniósł się publicznie do obecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego na Węgrzech. – Ci panowie nie powinni kupować na Węgrzech, w IKEI, żadnych mebli, bo nie zostaną tu na długo. Węgry nie będą miejscem azylu dla międzynarodowych przestępców – powiedział Peter Magyar. Dodał, że jeśli nie mają nic do ukrycia, powinni udać się do domu i "oczyścić swoje imię z oskarżeń". Zapowiedział również możliwość ekstradycji. – Jeżeli nie, to będziemy mieć ich ekstradycję do Polski – stwierdził.

Czytaj też:
Żurek śle pisma do władz Węgier. Chce dopaść Ziobrę i Romanowskiego
Czytaj też:
Sikorski uderza w Ziobrę. Mówi o "psim obowiązku"

Źródło: Polsat News / Direkt36
Czytaj także