Psy i koty w szpitalu? KO wychodzi z projektem

Psy i koty w szpitalu? KO wychodzi z projektem

Dodano: 
Kot i pies, zdjęcie ilustracyjne
Kot i pies, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash
Posłowie Koalicji Obywatelskiej złożą w Sejmie projektu ustawy, która pozwoli na wizyty zwierząt domowych szpitalach.

O inicjatywie posłów KO informuje "Rzeczpospolita". Projekt zostanie złożony w Sejmie przez poseł Katarzynę Piekarską z grupą parlamentarzystów.

Jak wskazuje gazeta, uzasadnienie do projekt ustawy ma jasne przesłanie. "Prawo pacjenta do kontaktu ze zwierzętami domowymi to istotny element humanizacji opieki medycznej. Kontakt ten redukuje poziom stresu, obniża ciśnienie krwi, poprawia nastrój, a także zwiększa motywację do rehabilitacji. Efekty te obserwuje się wśród dzieci, seniorów, pacjentów onkologicznych, osób z zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi oraz pacjentów w stanie terminalnym" – czytamy.

W ramach przepisów, ma zostać dana możliwość niektórym pacjentom możliwość kontaktu ze zwierzętami domowymi. Chodzi o pacjentów przebywających na dwóch oddziałach: w hospicjach stacjonarnych oraz pacjentów oddziałów medycyny paliatywnej.

Z projektu nowelizacji ustawy o prawach pacjenta wynika również, że mają mieć oni zagwarantowane "prawo do kontaktu ze zwierzętami domowymi, o których mowa w art. 4 pkt. 17 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt". Chodzi o "zwierzęta tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza". "Rz" zauważa, że oznacza to, że pacjentów będą mogły odwiedzać wszystkie zwierzęta towarzyszące. Z kolei twórcy ustawy nie ukrywają, że chodzi głównie o psy i koty.

Zapaść w systemie ochrony zdrowia

W ostatnich miesiącach ze szpitali napływają jednak nieco inne wiadomości. Chodzi o liczne problemy finansowe czy zamykanie oddziałów. Według relacji medialnych wiele szpitali musiało wstrzymać przyjmowanie pacjentów bądź przełożyć zaplanowane wcześniej zabiegi i operacje. Sytuacja jest szczególnie niebezpieczna dla pacjentów onkologicznych, którzy muszą otrzymać leczenie. Naczelna Izba Lekarska alarmowała niedawno, że pacjenci z nowotworami są odsyłani do innych szpitali. Ministerstwo Zdrowia i NFZ twierdzą, że takie sytuacje nie miały miejsca.

Sytuacja służby zdrowia stała się jednym z wiodących i niepokojących tematów w kraju. Mimo gigantycznych nakładów ze strony podatników, dziura w ustawie budżetowej na ochronę zdrowia na ten rok sięga 23 miliardów złotych. Politycy Konfederacji twierdza, że istota problemu leży w zarządzaniu, a nie w kwotach, ponieważ przy obecnym systemie dowolna ilość pieniędzy może zostać zmarnowana.

W ubiegłym tygodniu większość sejmowa (KO, Lewica, PSL, PL2050 i Centrum) odrzuciła wniosek o wotum nieufności wobec minister zdrowia. Tymczasem Naczelna Izba Lekarska chce odwołania ze stanowiska wiceminister zdrowia Katarzyny Kęckiej. Samorząd lekarski skieruje pismo do premiera.

Czytaj też:
"Ludzie się cieszą". Czarnek publikuje spot po słowach minister zdrowia

Źródło: rp.pl / rynekzdrowia.pl
Czytaj także