Sławomir Mentzen, współlider Konfederacji, stwierdził we wpisie na platformie X, że "NFZ działa już ponad 20 lat".
"W tym czasie ani PO, ani PiS nie były zainteresowane reformą tego dziadowskiego systemu ochrony zdrowia" – zauważył.
Mentzen: Trzeba rozbić monopol NFZ
Lider Nowej Nadziei ocenił, że "nie ma co zastanawiać się nad kolejnymi drobnymi zmianami, które niczego nie zmienią". "Trzeba w końcu zmienić ten system, rozbić monopol NFZ, wprowadzić konkurencję! Mówimy od tym od lat. Nikt z nami merytorycznie nie polemizuje, w odpowiedzi słyszę tylko bzdury o wiejskiej babie, bonie na 4000 zł i systemie z USA" – dodał.
Zdaniem Sławomira Mentzena "jedni i drudzy unikają realnej dyskusji, wolą nas zakrzyczeć". "W międzyczasie z systemu kradzione są miliardy a pacjenci umierają w kolejkach" – napisał.
"Do was mówię. Do wszystkich, którzy rządzą Polską od 20 lat, którzy w imię korzyści politycznych bali się ruszyć ten system. Sprzedaliście życie i zdrowie Polaków za lepsze sondaże! Macie krew Polaków na rękach!" – zakończył swój wpis.
26 tys. zł za godzinę – tyle zarabiała spółka neurochirurgów
Wirtualna Polska poinformowała w poniedziałek, że nawet 26 tys. zł na godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki – na tyle spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom. Wykonywali kilkuminutowe zabiegi, ale zdaniem NFZ sprawozdawali droższe procedury.
Tusk chce rekomendacji dotyczących służby zdrowia
W piątek premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli do wtorku nie otrzyma precyzyjnych rekomendacji dotyczących ochrony zdrowia, to w środę podejmie personalne decyzje. Zaznaczył, że oczekuje od NFZ i Ministerstwa Zdrowia systemowych rozwiązań.
Chodzi o tzw. saloniki VIP w szpitalach, omijanie kolejek do świadczeń oraz bardzo wysokie zarobki niektórych medyków.
Premier w piątek przypomniał, że, gdy powierzył prowadzenie resortu zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie, były głosy, iż obsadzenie na stanowisku ministra zdrowia osoby bez zaplecza politycznego jest eksperymentem, bo "z tym się może wiązać słabość ministra". – Jej kompetencje są niepodważalne. Natomiast czy starczy jej siły, determinacji, takiej przebojowości, najbliższe dni pokażą – powiedział.
Afera w Warszawskim Szpitalu Południowym
Wszystkie potencjalne zmiany są konsekwencją afery w Warszawskim Szpitalu Południowym. Dawid Kacprzyk w trakcie specjalizacji lekarskiej zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Był radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki. W szpitalu miał istnieć "salonik VIP" dla polityków KO. Dawid Kacprzyk to były już koordynator SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie i były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Ze szpitala został zwolniony po wybuchu afery. Także wtedy odszedł z KO i zrzekł się mandatu radnego.
Czytaj też:
Tusk stawia ultimatum. "Podejmę decyzje, także personalne" Czytaj też:
Odszkodowanie za fotel ministra. Sobierańska-Grenda dostała prawie 200 tys. zł
