Roman Giertych opublikował wpis z nagraniem wideo, w którym zwrócił się do Zbigniewa Boguckiego.
Giertych zaczepił Boguckiego. Dostał odpowiedź
"Czy mógłby pan, panie Bogucki, okazać żołnierzom szacunek powstrzymując się od zażywania używek w trakcie uroczystości wojskowych? Jeżeli pan nie potrafi się powstrzymać to może czas na odwyk?" – napisał na platformie X.
Na wpis posła klubu KO zareagował szef Kancelarii Prezydenta RP.
"Panowie Roman Giertych, Marek Sowa i inni tani łowcy sensacji oraz kolporterzy manipulacji z Soku z Buraka i Silni Razem Kłamstwem, informuję, że chętnie podzielę się miętowymi drażetkami ze Święta Wojska Polskiego" – napisał.
Zbigniew Bogucki dodał, że "jeżeli mają panowie jakieś wątpliwości, to przekonajcie do wspólnego badania na różne substancje, np. waszego kolegę Nitrasa". "Jestem do dyspozycji w każdym czasie, ale to się wam nie opłaca, prawda? Tak jak nie opłacało się wam w kampanii prezydenckiej przedstawić badań Rafała Trzaskowskiego, kiedy zrobił to Karol Nawrocki" – podkreślił.
Szef Kancelarii Prezydenta RP ocenił, zwracając się do Romana Giertycha, że "uwielbiacie pływać w mętnej wodzie manipulacji cuchnącej kłamstwem, ponieważ w waszych insynuacjach jest tyle prawdy, co w raporcie z komisji ds. kłamstwa wizowego jest nazwisk osób, które miały kupić wizy i ile jest przestępstw w umorzonych przez prokuraturę sprawach prowadzonych z waszych marnych zawiadomień, czyli dokładnie zero".
Sprzeczka Giertycha z Boguckim
Zbigniewowi Boguckiemu odpowiedział Roman Giertych.
"Panie Bogucki, jak dla mnie to pan sobie możesz brać takie używki jakie chcesz. Jednak skoro idziesz pan na święto Wojska Polskiego to przez szacunek dla munduru wytrzymaj pan nawet jak jesteś uzależniony od miętówek. Bo inaczej wypadniesz jak Krystyna Pawłowicz, która pożerała sałatkę na sali sejmowej" – stwierdził.
Poseł klubu KO dodał we wpisie, że słyszałem, że "to pan napisał przemówienie dla Karola Nawrockiego wychwalające bohaterstwo obrońców Monte Cassino". "Ponoć ten skrajnie proniemiecki ruch to ukłon w stosunku do waszych sojuszników z AFD, których dziadków nasi dziadkowie »wzięli za kark i strącili ze chmur«. A może te plotki, że próbowaliście zablokować SAFE na polecenie Rosjan to bzdura, bo wy to zrobiliście dla Niemców? Świat jest pełen niespodzianek" – napisał.
Wpis Romana Giertycha nie umknął uwadze Zbigniewa Boguckiego, który ocenił, że "ostatnie wpisy Romana Giertycha wskazują, że potrzebuje pilnej pomocy, a stan jest być może poważniejszy niż wtedy, kiedy mdlał ze strachu, przy czym tym razem chodzi o niebezpieczne w skutkach zakłócenia elementarnego logicznego rozumowania".
"Dramatyzm sytuacji potęguje fakt, że publiczna służba zdrowia jest w totalnej zapaści, w Szpitalu Południowym nie ma już pana Dawida i saloniku VIP, więc jedyna nadzieja w tym, że koleżanki i koledzy z KO zabiorą jakieś środki powodzianom i przekierują na pomoc specjalistyczną panu Romkowi, argumentując, że bełkot jest efektem zalania" – dodał szef Kancelarii Prezydenta RP.
Czytaj też:
"Wielkie oszustwo". Prezydencki minister uderza w Tuska Czytaj też:
"Może być to wybór ważny". Bogucki o zaskakującej kandydaturze
