Rosja szpieguje porty NATO nad Bałtykiem. OSW ostrzega przed rosnącym zagrożeniem

Rosja szpieguje porty NATO nad Bałtykiem. OSW ostrzega przed rosnącym zagrożeniem

Dodano: 
Morze Bałtyckie, zdjęcie ilustracyjne
Morze Bałtyckie, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash
Szpiegostwo wojskowe i gospodarcze, obserwowanie infrastruktury krytycznej, drony oraz niemal codzienne cyberataki – to część zagrożeń, z którymi mierzą się porty państw NATO i UE nad Bałtykiem.

Ośrodek Studiów Wschodnich ostrzega, że Rosja nasiliła działania rozpoznawcze, a jednym z jej celów ma być zdobywanie informacji o dostawach sprzętu wojskowego na Ukrainę.

Porty nad Morzem Bałtyckim mają strategiczne znaczenie zarówno dla gospodarki, jak i bezpieczeństwa państw regionu. Gdańsk, Petersburg, Kłajpeda, Gdynia i Göteborg należą do największych portów kontenerowych na Bałtyku. W przypadku przeładunków masowych w pierwszej piątce znajdują się aż trzy porty rosyjskie: Ust-Ługa, Primorsk i Petersburg.

Znaczenie infrastruktury najlepiej pokazuje przykład Polski. Przez gdański Naftoport Orlen sprowadza 100 proc. ropy przerabianej następnie w rafineriach w Gdańsku i Płocku.

Rosjanie mają rozpoznawać kluczową infrastrukturę

Ośrodek Studiów Wschodnich w raporcie "Odporny Bałtyk. Bezpieczeństwo infrastruktury energetycznej, portowej oraz żeglugi morskiej i powietrznej" wskazuje na rosnące zagrożenie rosyjskim szpiegostwem.

– Jednym z głównych wyzwań, z którymi obecnie mierzą się porty bałtyckie, jest szpiegostwo wojskowe i gospodarcze. W ostatnich latach Rosja nasiliła działania z zakresu rozpoznania kluczowej infrastruktury portowej, w tym LNG i terminali naftowych, operacji wywiadowczych i testowania zabezpieczeń – czytamy w raporcie.

Według OSW jednym z celów takich operacji jest pozyskiwanie informacji dotyczących transportu sprzętu wojskowego na Ukrainę. Rozpoznanie ma być prowadzone z lądu, morza i powietrza.

Jedną z najprostszych metod jest fotografowanie strategicznych obiektów.

– Choć zazwyczaj nie podawano tych informacji do publicznej wiadomości, wiadomo, że m.in. na Łotwie, w Norwegii, Szwecji oraz Polsce zatrzymano osoby dokumentujące obiekty portowe, co do których istniały podejrzenia o działalność szpiegowską – wskazują autorzy raportu.

Do obserwacji infrastruktury coraz częściej wykorzystywane mają być również drony.

Rosyjscy marynarze pod lupą służb

OSW zwraca uwagę także na możliwość wykorzystywania rosyjskich marynarzy znajdujących się na jednostkach pływających pod banderami innych państw. Takie statki mogą zawijać do portów UE, a zgodnie z prawem międzynarodowym ich załogi co do zasady mają możliwość zejścia na ląd.

Analitycy przywołują raport Norweskiej Służby Bezpieczeństwa Policji z początku 2026 roku. Według niego rosyjscy marynarze mają stwarzać poważne zagrożenie cybernetyczne i sabotażowe dla Norwegii. Ich aktywność szpiegowska ma koncentrować się m.in. wokół Svalbardu oraz graniczącego z Rosją regionu Finnmark.

Kolejnym problemem są częste cyberataki wymierzone w systemy odpowiedzialne za zarządzanie przeładunkami w portach.

Państwa regionu wzmacniają więc zabezpieczenia. W Polsce od 2025 roku obowiązują przepisy dotyczące zakazu fotografowania i filmowania oznaczonych obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa lub obronności państwa. Ochroną objęta jest także przestrzeń powietrzna. Port w Gdańsku znajduje się w strefie ograniczeń dla dronów, a nieautoryzowany lot może zostać potraktowany jako zagrożenie.

Podobne rozwiązania funkcjonują m.in. w litewskiej Kłajpedzie. Kłajpeda i Ryga zdecydowały się ponadto na stworzenie prywatnych sieci 5G, pozwalających bezpieczniej obsługiwać autonomiczne urządzenia portowe.

Na poziomie unijnym odpowiedzią ma być przyjęta w marcu 2026 roku "Strategia portowa". OSW zwraca jednak uwagę, że przełożenie jej założeń na konkretne działania może potrwać jeszcze kilka lat.

Czytaj też:
Niemcy chcą zemścić się na Rosji za incydent w Lipsku. Oto plan Merza
Czytaj też:
Rosjanie 40 km od Ustki. Polskie myśliwce przechwyciły samolot

Źródło: rp.pl
Czytaj także