W piątek w Sejmie głosowało w tej sprawie 442 posłów, za odrzuceniem weta było 241, a przeciw odrzuceniu 198. Wstrzymały się trzy osoby. Do odrzucenia weta potrzeba było 3/5 wszystkich głosów, czyli 266. Była to trzecia próba wprowadzenia rządowej ustawy w życie.
Gdyby koalicja osiągnęła 266 głosów, to prezydent Karol Nawrocki miałby obowiązek podpisania ustawy. Prezydent argumentował jednak wielokrotnie, że ustawa jest zła, przepisy w niej zawarte budzą bardzo poważne wątpliwości i zaproponował wobec tego własny projekt, którym rząd nie jest zainteresowany.
Rządowa regulacja kryptowalut. Trzy weta prezydenta Nawrockiego
Przypomnijmy, że prezydent 11 czerwca już po raz trzeci zawetował przepisy rządowej ustawy o rynku kryptoaktywów. Karol Nawrocki przekonywał, że rząd zamiast realnie rozwiązać problem "z uporem maniaka uprawia walkę z »kryptocieniem«". Przy wcześniejszych wetach prezydent argumentował, że zaproponowane przez rząd przepisy nadregulują rynek i mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę. Przeciwnego zdania była strona rządowa, która argumentowała, że nowe regulacje mają pomóc w walce z nadużyciami na tym rynku i mają chronić konsumentów.
Rzecznik prasowy głowy państwa Rafał Leśkiewicz już przy pierwszy wecie szeroko argumentował decyzję, tłumacząc m.in., że propozycja przewidywała "możliwość wyłączania przez rząd stron internetowych firm działających na rynku kryptoaktywów jednym kliknięciem". "Przepisy dotyczące blokowania domen są nieprzejrzyste i mogą prowadzić do nadużyć. Gdy rząd wyłączy stronę, ludzie tracą dostęp do swoich cyfrowych środków. Na to nie można się zgodzić. W większości państw Unii Europejskiej stosuje się prostą listę ostrzeżeń, która chroni konsumentów bez blokowania całych serwisów" – tłumaczył.
Czytaj też:
Głośne weta Nawrockiego. Polacy w sondażu ocenili decyzję prezydenta Czytaj też:
Afera Zondacrypto powinna pogrążyć Tuska. Bosak wyjaśnia dlaczego Czytaj też:
Mentzen: Ta ustawa powinna mieć do pięciu stron
