Dr Anusz: Terlecki wyrządził dużą krzywdę polskiej polityce wschodniej

Dr Anusz: Terlecki wyrządził dużą krzywdę polskiej polityce wschodniej

Dodano: 23
Ryszard Terlecki (PiS)
Ryszard Terlecki (PiS) / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Wpisem o spotkaniu Cichanouskiej z Trzaskowskim wicemarszałek Terlecki wyrządził dużą krzywdę polskiej polityce wschodniej – mówi DoRzeczy.pl dr Andrzej Anusz, politolog z Instytutu Piłsudskiego.

Damian Cygan: Czy opozycję, a zwłaszcza Platformę Obywatelską stać już tylko i wyłącznie na wyczekiwanie powrotu Donalda Tuska?

Andrzej Anusz: Od dłuższego czasu mamy kryzys przywództwa Borysa Budki, który jeszcze pogłębiła sprawa ratyfikacji unijnego Funduszu Odbudowy. To się przekłada na notowania PO w sondażach, która cały czas traci na rzecz Polski 2050 Szymona Hołowni.

Moim zdaniem jedyną osobą, która jest w tej chwili we władzach Platformy i mogłaby próbować wyjść z tego kryzysu, jest Rafał Trzaskowski. On w tej chwili koncentruje się na swojej inicjatywie Campus Polska. Sądzę, że w samej PO doszło do puntu przesilenia, który polega na tym, że coraz większa liczba działaczy doszła do wniosku, że odejście Budki jest tylko kwestią czasu. Z drugiej strony część polityków Platformy obawia się, że Trzaskowski całkowicie porzuci partię na rzecz swojego projektu politycznego, a za nim pójdzie sporo dotychczasowych wyborców PO. To będzie mogło oznaczać, że Platforma w dotychczasowej formule przestanie istnieć.

I tutaj pojawia się Tusk, który wczoraj w wywiadzie dla TVN24 określił się jako "patriota Platformy Obywatelskiej", co jest bardzo ważną deklaracją. Tusk wchodzi do gry po to, żeby zamrozić ten ruch Trzaskowskiego i ustawić się w roli patrona szerokiego frontu opozycji. Docelowo to może oznaczać, że Tusk będzie działał tak, żeby to Trzaskowski został nowym przewodniczącym PO i żeby swój ruch polityczny podporządkował Platformie.

W przyszłym tygodniu odbędą się wybory prezydenckie w Rzeszowie. Jak ich wynik może przełożyć się na politykę krajową, gdyby wygrał kandydat opozycji?

Warto zwrócić uwagę, że praktycznie w tym samym czasie Sejm będzie wybierał Rzecznika Praw Obywatelskich. Gdyby kandydatowi opozycji Konradowi Fijołkowi udało się wygrać wybory w Rzeszowie w pierwszej turze – co jest prawdopodobne – a do tego wybrać prof. Marcina Wiącka na RPO, to będzie dla niej duże wzmocnienie i punkt odbicia z sytuacji, w której znalazła się po ratyfikacji Funduszu Odbudowy.

Moim zdaniem Zjednoczona Prawica popełniła bardzo duży błąd, wystawiając dwóch kandydatów, czyli Ewę Leniart i Marcina Warchoła. Do tego jest jeszcze kandydat Konfederacji Grzegorz Braun, więc te prawicowe głosy są rozbite. To wszystko może spowodować, że już w pierwszej turze wygra Fijołek. Wówczas będziemy mieli narrację o tym, że kiedy opozycja potrafi się zjednoczyć i poprzeć wspólnego kandydata, to jest w stanie wygrać nawet w takim mieście jak Rzeszów.

Kandydata opozycji na RPO poparł Jarosław Gowin i kilku jego współpracowników. Czy ewentualny wybór prof. Wiącka będzie końcem Gowina w rządzie Zjednoczonej Prawicy?

Myślę, że przy tym głosowaniu Jarosław Gowin będzie próbował doprowadzić do swoistego iunctim między wyborem prof. Marcina Wiącka na RPO, a wyborem nowego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Jeśli Gowinowi uda się uzyskać w Senacie głosy dla zatwierdzenia kandydatury dr. Karola Nawrockiego na prezesa IPN i pokazać, że to jest umowa wiązana, to wtedy atak ze strony Zjednoczonej Prawicy na Gowina osłabnie. Natomiast jeśli nie, to rzeczywiście drogi Gowina i ZP mogą się rozejść.

Dlaczego tak doświadczony polityk, jak Ryszard Terlecki publikuje na Twitterze taki wpis, jak ten o spotkaniu Swiatłany Cichanouskiej z Rafałem Trzaskowskim? Czy polscy politycy zawsze muszą wyciągać wewnętrzne spory na forum międzynarodowe?

Uważam, że ten tweet wicemarszałka Terleckiego jest bardzo dużym błędem politycznym. Dziwię się, że to właśnie on sformułował taki wpis, bo przecież był osobą, która działała w opozycji antykomunistycznej i doskonale powinien zdawać sobie sprawę, że kiedyś "Solidarność" była w bardzo podobnej sytuacji. Jej przedstawiciele jeździli po państwach Zachodu, gdzie próbowali uzyskać poparcie dla swoich działań i byli przyjmowani przez bardzo różne środowiska polityczne, które też były ze sobą skonfliktowane. Marszałek Terlecki powinien to wiedzieć także jako historyk. Dlatego moim zdaniem tym wpisem wyrządził dużą szkodę polskiej polityce wschodniej i dużo zła Prawu i Sprawiedliwości, a także całej Zjednoczonej Prawicy.

Czytaj też:
Cichanouska odpowiada na wpis Terleckiego. "Nie sądzę, że to w porządku"

Rozmawiał: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
 23
Czytaj także